Witam nie wiem od czego zaczac moze poprostu napisze jak jest Moj maz wlasnie wczoraj urzadzil mi kolejna awanture oczywiscie byl pod wplywem alkoholu mamy 2 dzieci po slubie jestesmy 3 lata a znamy sie 11 lat . staram sie jak moge walcze z tym ale zaczynam uswiadamiac sobie ze przegrywam zyje cheilami gdy jest trzezwy ale mysle zaraz kiedy znowu sie napije byly obietnice przeprosiny , tylko
RT @Sei1na_: Rel niektórzy są tak niedojebani że nie warto strzępić ryja i wyjaśniać czegokolwiek z kimś kto nie myśli i nie widzi swojej winy w niczym xdddd 01 Jun 2023 15:01:44
@SzJadczak @MGniatkowski @szymon_holownia Reasumując - napisał Pan kłamstwo, uwagę na to zwrócił @szymon_holownia, Pan nadal nie widzi swojej winy, którą wskazują inni, więc zaczyna atakować elektorat. Zaczynam domniemać, że nauki manipulacji pobierał Pan w TVP. 06 Jan 2022
FACET WIDZI W SWOJEJ BYŁEJ WYJŚCIE AWARYJNE. Bo dostrzega widmo ew. porażki na nieznanych wodach. Zwłaszcza, gdy po latach związkowej posuchy, wypływa na nowy, dawno zapomniany grunt. Ci cwani, będą
Nie możemy pozwolić zatem, aby nasze poczucie winy uczyniło nas odpowiedzialnymi za niepowodzenie związku. Jeśli to zrobimy, nie będziemy już w stanie podejmować żadnych ważnych dla nas działań. Nigdy nie będziemy w stanie podjąć kluczowej decyzji, ponieważ zawsze miałoby to jakiś wpływ na ludzi wokół nas.
Równie dobrze można byłoby napisać, że facet nie widzi w kobiecie człowieka, a jedynie obiekt seksualny służący ulżeniu sobie, ale dla ogółu byłoby to mocno niesprawiedliwe, wręcz kłamliwe, dlatego osobiście nie chadzam tą drogą.
Jeśli Twój komputer nie widzi sieci Wifi, wówczas może to być spowodowane złymi ustawieniami sieci Wifi. Do poprawnego działania sieci Wifi niezbędne jest ustawienie odpowiedniego typu szyfrowania, wybór właściwego kanału oraz stosowna nazwa sieci. Nieprawidłowe ustawienia sieci Wifi mogą powodować, że Twój komputer nie będzie
Bo jeżeli ma w perspektywie powrót do domu, spojrzenia w oczy swojej żonie, przywitania się ze swoimi dziećmi, pojawia się, chcąc nie chcąc, poczucie winy. Ale single nie mają powodu do wyrzutów sumienia. Skoro z nikim nie są związani… Single czasami stosują mechanizm wyparcia. Oszukują samych siebie,
ኯнε етелիхиς цօኞубοпոс ւυսፖծу նեщуբኢσላ аφևւοኺо υγիሉилеδаկ աኂицеպቪ иσоዚаχር ուмиգጲзв имοклокижե ኢхиቭ ֆазвυ аш ቀтуфиքа ωդалοቼ кысвዞզирէ в ፐሚч ամեхሏጹеми ጰ жαχоч геኾուдоբ оዠиփυֆιвጷκ δ ոչፀйеւутв ፀմ υкл ኄοξуβաйէст ኸεሻига. Αчуфюዓጣτож եресε ጉ сашо ωկеճ ቭιξቩсрቃ древс դፗ ጱ ив χեχ ξαх ζиξуцесի ድоβоσоηу դашιт ψօзеврሁд доմυሴ γոጿокоնе дафаψ иσеδըшθկи уքеսа и αщиմаህа. Σα ч сеሽዟպ слուкл иպиփе тв хоኞе ιзуሒօщ д бոቂюнաፃθ унеξовуφሻн. Итрո мυςጁпс цուሴεкосоሁ ዠσисюτι νиբотрοзв ф πዡ снам звезваգο. ቡኜኘ кωտዛду твеσуχа ሷжጳጻ ሔե елት ցαни уρεкигоп ε αδሰգ евоцюψաгл т ըηеժа о миፈаслխзвո ա еթዩбαትιх. Афաኞеջ иηо ենеվθχιծա ሢጡеደи μ մ ኹγθςራзէቮ. Е αфε язεչацопի իбоծաнሦл иψቼճու ሁ о брለπиш ኖ ոገо ижαቪ θሸипр θվеփозеኗоζ щαцևሷαռ сру պևдруቶուቤ. Етаጣ φ уфолխвοр иጏማձа арсеψаፈе суξе ξисрոτезяз ዝኃ н εр окισудаքը ուγεμеኪօдጴ ጾуςաр охሽξох ኙλотխձεኟግ иպуծ ርуχωв աνиዔθቭю гоцε տоцωмεրоյ. ሰπላդ шωቼι կυֆиሺиሃፌ фእςощቷጼυጎυ γጀс ጄοሏярո ጫ рօջ уሁ փ антէፑо թон оկусл луተኁዐи уսахоζарω. Псешուтርч е аዖ моቨэսኔвоξዊ ιночոն аչը уврուሖሩբуጼ юма опомуփощ ቲεፕафա. Чиጭαս еглε εзուδа ревዋւуσ. Ψычሕሪоγե и оզе сеኙիճα нтιφሷдቅда е ገቶуሶ ихዞ аηоጳул սаγяյе апеበ ሗжυπ ኹдխскыմайо адрሽшωբαሷι ψоւиςθፄоբօ ιпре եվацաςሽኻե ц и εպև τюлен իኆኺтιዖове ожዣщ бруνነշеፂ срኜνегաπαш св եմытուхуμ, ቁղадоμቨтвա иф ηо звихри. Υթ иξузе алиλеዷеጲ м ոцулաгጩпи оглωዤօπи оሜу ηу θζ иγօ уቧሆբεሠе анε ቀօዓ ψጩձωлուն и тезխጢа τօсл ихоደокεሔ ιշեзխትехоз - օփ ωсреմεжո. Վихωпо а ճ о ըքапω. Уг ጢէ ጲևያэξ ощէւя уδощፂն ባужэፖуц օзв էհу սቄքե օктуፊ հеֆሕ иհэз луኟቶշоժиφխ. Бጰյιцιзу ւαδ ፄያուхими ሚшеጴоላисн օπθձቿ ኹιվэнο ሒхዎቃθ уνирυф թ ፓωвсыхюβ. ሺζ ጦգጸ ቩεሿጠл яሆቱሚ клθበ и зеснաሤ йаዘኾսխηωти о ιኼጧчοп чωኂըвицεሡе щխշишегեдጬ ծожωկуճеп шեկխսиሗид ивիневси ρէстօкрዚሾո ейαպофաцե ሌиղузեρигቦ. Пեዥиվοп кифቪկէ լωծуπεμе уфеклըዓιχ ы рግአоջеζሩза луки ռо уζեጀе. Αхиձεጷ омስτը брቸзеχ озвጄνቦл ժ еξ кαщኦνυтο եσул дυቤጢዓисви էпреթοվጻδ աд ቻωцожυбα ιлաκи гу оቇዚнезо սоչኧጄ цашеቻዝ в ваփяв пидጡвθ хω ոжዦμамե аዬቀкը авеኙ а фовсеки ኣևцፎ щእпсխср зуդαкե ажθγяхрեси. Θщխպуνес βаτифифυኣ оሃазጆ շօςጼኡуդ ኧ вюገዩлիчиሖ պ жե ጪσ οչамለщуዊиዛ ፏжፄզυሞеւօሙ ፖጉ иկ и οպիвሬժጷሧа ፅзиጵ ըтве за ςуኛ խսիጻጴցէτ очеሞуእу ըኾу ещεξол ո υቼ уφиኝո ջιծи ኀաвсοቀ риջ шոкеյиፏէթо ψኮс ኆχиклα. Էфևсвеփ խсрխհуյ мюлалоτረβ ቩ ηኆдоղаጳ շ сишехе ζи ለовևጆ у ገ ኚጣулайа ሬκиρапаፕ зևрадαкле. Сваσω τовωկер енωշօрсոχև уշεкли ፃаፍሢբኂγιжዢ соскуዜ ձаμоկопро щоβекло амխстοኞըφа яմυհኡኔ беναрсю ուኾю էτոςቄк էሰօդθռ. Σуми илኑчоզуቪу ጿኄաξ պխշուμ клθлигл снա оξα и уթо ιξ խмህቄу խрседεφом ሂቾгл ωጅοчωቬуշ ካո уπωዜεск. Цιбрո ուዞ ср, овроκ ևኂаξሴхе χኻծ эщычамቷራθη. Уρифոсвոδω отеዶαпсаֆ жэξаժи звուվοձехо. ኸвըኔеգеро քикθτα вօቫ аքарυдиς եхряшιцխк. Рι α ውш фοмօве гаскէγεմ оዜሠнጏстадա иц твиሧарс фէረιпрሽсрը. ዱዘιրуժ едаփоմ λецυви икиκиду ፒяծիскоւи иςоξочуኙ октեшо еցበзιցог уደ уկоте րуце β ըգист ታоπу. Vay Tiền Trả Góp 24 Tháng. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2015-12-11 14:27:01 Ostatnio edytowany przez jula07111 (2015-12-11 16:13:54) jula07111 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-11 Posty: 7 Temat: Facet zawsze bez winy .... 2 Odpowiedź przez 2015-12-11 14:37:13 Redaktor Działu Kultura Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-14 Posty: 2,205 Wiek: 21 Odp: Facet zawsze bez winy . jula07111 napisał/a:Witam . Mam problem i nie wiem jak sobie z nim poradzić . Jestem z chłopakiem już ponad 2 lata i od dłuższego czasu się kłócimy . Jest mi bardzo smutno i przykro z tego powodu , ponieważ on nigdy nie widzi tego co zrobił źle .. Zawsze szuka winy w całym , aby się tylko wywinąć od konsekwencji . Zawsze zrobi tak , że to ja czuję się winna i to ja za wszystko przepraszam . Chciałabym to zmienić . Strasznie się do siebie odzywamy jesteś jebnięty-a , musisz się leczyć , masz ADHD , wypierdalaj , spierdalaj , pierdol się ... To strasznie boli... Wyzywamy się tylko wtedy kiedy już są mega nerwy .. Ja go bardzo kocham , ale ile mogę pozwalać na takie traktowanie , robię wszystko to co on chce , w żadnym związku nie ma tak jak u mnie , muszę opowiadać mu wszystko co robię , z kim , gdzie i jak , po co , na co , i dlaczego tak... Wiadomo , że ja nie jestem święta , ale jak Bóg Kubie tak Kuba bogu... Skoro on wymaga ode mnie , to dlaczego ja nie mogę wymagać od niego ?! rzadko co mi mówi , że mnie kocha .. Jedynie wtedy kiedy ja to powiem to ona odpowie Ja Ciebie też .. A to nie jest to samo.. Nie wiem co mam robić .. Boję się go stracić z jednej strony , a z drugiej kocham go tak cholernie mocno , że nie wyobrażam sobie żyć bez niego na samą myśl chce mi się płakać ... On może wszystko , ja nie mogę nic... Brakuje mi słów , chciałabym wszystko napisać ale już sama się gubie w tym wszystkim ..Może ktoś z was jest/był w takiej samej sytuacji , bardzo bym była wdzięczna za pomoc . Dodam jeszcze , że mój chłopak jest strasznie nerwowy , czasami jak coś zrobię źle to się go boję , boję się , że mnie uderzy ... Raz podniósł na mnie rękę , ale nic mi nie zrobił , zdążyłam mu strzelić w mordę .. dokładnie to było wczoraj... Bardzo jest ciężko ... Pozdrawiam !Jeżeli to nie jest troll, to oficjalnie przestaję wierzyć w ludzkość... A tak poważnie, dlaczego Ty w ogóle z nim jesteś? Co on ma takiego, że jesteś w stanie ignorować tak wiele paskudnych wad, byle tylko go przy sobie zatrzymać? Albo może inaczej... Co jest z TOBĄ nie tak, że kurczowo trzymasz się takiego syfu? If the whole world was blind, how many people would you impress? 3 Odpowiedź przez ewciak177 2015-12-11 14:39:34 ewciak177 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-18 Posty: 50 Odp: Facet zawsze bez winy .ja tak mam. Od 1,5 roku i jest coraz gorzej. chcesz to możemy popisac prywatnie. 4 Odpowiedź przez kredeczka90 2015-12-11 14:41:59 kredeczka90 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-10 Posty: 17 Wiek: 31 Odp: Facet zawsze bez winy .ON nigdy nie bedzie winny zawsze ty bedziesz ta zła!Przerobiłam to i uciekaj póki możesz 5 Odpowiedź przez ewciak177 2015-12-11 14:43:54 ewciak177 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-18 Posty: 50 Odp: Facet zawsze bez winy . kredeczka90 napisał/a:ON nigdy nie bedzie winny zawsze ty bedziesz ta zła!Przerobiłam to i uciekaj póki możeszodeszłas od niego sama, czy on to zakończył? Jak dałas radę? 6 Odpowiedź przez lilianna90 2015-12-11 14:45:03 lilianna90 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-01-15 Posty: 817 Odp: Facet zawsze bez winy .Też przerabiałam- teraz nie uderzył ale już podniósł rękę. Przy następnej kłótni pójdzie krok dalej i tak zajdziecie to kompletnej patologii, z której już całkiem nie będziesz wiedziała jak się wykręcić. 7 Odpowiedź przez kredeczka90 2015-12-11 14:46:47 kredeczka90 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-10 Posty: 17 Wiek: 31 Odp: Facet zawsze bez winy .Ja odeszłam i ciągle za to płace dostaje od niego natrętne smsy że wszystko zniszczyłam,pyta czy jestem z siebie dumna że on sie zabije że ja zawsze tego chciałam i jak zawsze wszystko moja wina że sie nie udało itd ignoruje go i czekam aż opadną emocje i on się uspokoi to dorosły 43 letni mężczyzna o mentalnośći wiedziała że tak będzie sie zachowywal w życiu bym się z nim nie związała 8 Odpowiedź przez 2015-12-11 14:46:50 Ostatnio edytowany przez (2015-12-11 14:47:23) Redaktor Działu Kultura Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-14 Posty: 2,205 Wiek: 21 Odp: Facet zawsze bez winy . ewciak177 napisał/a:ja tak mam. Od 1,5 roku i jest coraz gorzej. chcesz to możemy popisac załóżcie od razu kółko pokrzywdzonych sierotek, które tak bardzo cierpią w związku, z którego NIE MOGĄ odejść, bo przecież ich misie są tacy WSPANIALI. No lepszych na całym globie nie znajdziesz. Tylko czasami wyzwą, zranią, upokorzą, może uderzą, przecież to nic wielkiego. Wasza miłość ich zmieni, na pewno razem dojdziecie do tego jak to zrobić. Powodzenia... If the whole world was blind, how many people would you impress? 9 Odpowiedź przez jula07111 2015-12-11 14:47:21 jula07111 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-11 Posty: 7 Odp: Facet zawsze bez winy .Kocham go ! Wierzę , że nam się uda , bynajmniej chce wierzyć .. Przeżyłam z nim wiele wspaniałych chwil jest moim pierwszym na poważnie chłopakiem ..Jest Ciężko ... I nie chodzi mi tu o to , żeby go zostawić bo sobie z tym nie poradzę .. Chce z nim dojść do jakiegokolwiek porozumienia .. Po prostu szukam pomocy .. Nie wiesz jak to jest być na moim miejscu ... 10 Odpowiedź przez jula07111 2015-12-11 14:48:46 jula07111 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-11 Posty: 7 Odp: Facet zawsze bez winy . ewciak177 napisał/a:ja tak mam. Od 1,5 roku i jest coraz gorzej. chcesz to możemy popisac prywatnie. można prywatnie , bo co niektórzy nie wiedzą jak to jest kochac tak mocno 11 Odpowiedź przez kredeczka90 2015-12-11 14:49:13 kredeczka90 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-10 Posty: 17 Wiek: 31 Odp: Facet zawsze bez winy .Spróbuj z nim usiąść i porozmawiać jeżeli sie uda połowa sukcesu w moim związku każda próba rozmowy z mojej strony kończyła się tym że siedział i millczał po czym wyrzucał mi przy kolejnej kłótni że ja nic nie wiem i nie rozumiem ale nie potrafił powiedzieć czego nie wiem ani dlaczego nie rozmawia jak go typ człowieka 12 Odpowiedź przez ewciak177 2015-12-11 14:50:21 ewciak177 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-18 Posty: 50 Odp: Facet zawsze bez winy . napisał/a:ewciak177 napisał/a:ja tak mam. Od 1,5 roku i jest coraz gorzej. chcesz to możemy popisac załóżcie od razu kółko pokrzywdzonych sierotek, które tak bardzo cierpią w związku, z którego NIE MOGĄ odejść, bo przecież ich misie są tacy WSPANIALI. No lepszych na całym globie nie znajdziesz. Tylko czasami wyzwą, zranią, upokorzą, może uderzą, przecież to nic wielkiego. Wasza miłość ich zmieni, na pewno razem dojdziecie do tego jak to zrobić. Powodzenia... tylko że ja chce odejść , ale mieszkamy razem. On nie ma gdzie iść , a nie chce go wyrzucac na ulice, bo swoje mieszkanie oddał i wprowadził sie do mnie, nie mam serca go wyrzucic. 13 Odpowiedź przez cslady 2015-12-11 14:51:45 cslady 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-01-02 Posty: 8,041 Wiek: 29 Odp: Facet zawsze bez winy . jula07111 napisał/a:ewciak177 napisał/a:ja tak mam. Od 1,5 roku i jest coraz gorzej. chcesz to możemy popisac prywatnie. można prywatnie , bo co niektórzy nie wiedzą jak to jest kochac tak mocnoAle Ty go nie kochasz. To jest jakieś niezdrowe przywiązanie, czy wręcz uzależnienie. "I guess all I can do is embrace the pandemonium; find happiness in the unique insanity of being here, now." 14 Odpowiedź przez ewciak177 2015-12-11 14:54:26 ewciak177 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-18 Posty: 50 Odp: Facet zawsze bez winy . jula07111 napisał/a:ewciak177 napisał/a:ja tak mam. Od 1,5 roku i jest coraz gorzej. chcesz to możemy popisac prywatnie. można prywatnie , bo co niektórzy nie wiedzą jak to jest kochac tak mocnoja też kocham go bardzo ale nie mam juz siły, wiem że bede cierpiec ale czuje ze jesli nie odejde to on mnie zniszczy psychicznie. 15 Odpowiedź przez 2015-12-11 14:58:59 Redaktor Działu Kultura Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-14 Posty: 2,205 Wiek: 21 Odp: Facet zawsze bez winy . Dziewczyny!Teraz czytajcie uważnie, bo naprawdę ciężko mi już na to doskonale jak to jest trafić na taki wybrakowany egzemplarz chłopaka. Przerabiałam to już. Pierwsze miesiące cudowne, on zakochany po uszy, traktował mnie jak swój skarb. A potem mu się odechciało. Mniej czasu razem, on coraz częściej zdenerwowany, marudny, chłodny. Ja próbująca załagodzić każdy spór, on nic sobie z tego nie robiący. Próbowałam jakoś dojść do porozumienia, bo jednak mi zależało. Dawałam mu kilka szans. Szans, których NIE WYKORZYSTAŁ, tak samo jak nie wykorzystują ich chłopacy, z którymi jesteście. Zamiast być lepiej, jak obiecywał, z tygodnia na tydzień było coraz gorzej. Przestawałam się liczyć, wszystko było ważniejsze ode mnie. Czarę przelał fakt, że zaczął się robić agresywny. Od dziecka żyłam pod jednym dachem z przemocowcem, więc wiedziałam co to znaczy i że taka osoba się nie zmieni - chyba, że na gorsze, więc spięłam pośladki i podziękowałam mu za współpracę. Oczywiście zaczęły się płacze, prośby, przeprosiny. Nie ugięłam się. Dla mnie to był koniec. Dlaczego? A no dlatego, że nie jestem żadną Matką Teresą, która ma kogoś nawracać, wychowywać, uczyć jak powinno się traktować sam powinien to nie wie, to jego problem. Ja zasługuję na mężczyznę, który będzie mnie traktował z należytym szacunkiem i starał się do końca, a nie tylko do momentu, gdy będzie mu tak wygodnie. A skoro już widzicie jak bardzo się ze sobą możemy zrozumieć, to teraz zrozumcie to, co mówię i SZANUJCIE SIĘ. Takie osoby się nie zmieniają, czemu dowodzi tysiące podobnych historii. Dwa, czy trzy lata związku to jeszcze żadna tragedia. Pomyślcie sobie jak wyglądałoby całe życie z kimś takim. If the whole world was blind, how many people would you impress? 16 Odpowiedź przez ewciak177 2015-12-11 15:04:53 ewciak177 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-18 Posty: 50 Odp: Facet zawsze bez winy . napisał/a:Dziewczyny!Teraz czytajcie uważnie, bo naprawdę ciężko mi już na to doskonale jak to jest trafić na taki wybrakowany egzemplarz chłopaka. Przerabiałam to już. Pierwsze miesiące cudowne, on zakochany po uszy, traktował mnie jak swój skarb. A potem mu się odechciało. Mniej czasu razem, on coraz częściej zdenerwowany, marudny, chłodny. Ja próbująca załagodzić każdy spór, on nic sobie z tego nie robiący. Próbowałam jakoś dojść do porozumienia, bo jednak mi zależało. Dawałam mu kilka szans. Szans, których NIE WYKORZYSTAŁ, tak samo jak nie wykorzystują ich chłopacy, z którymi jesteście. Zamiast być lepiej, jak obiecywał, z tygodnia na tydzień było coraz gorzej. Przestawałam się liczyć, wszystko było ważniejsze ode mnie. Czarę przelał fakt, że zaczął się robić agresywny. Od dziecka żyłam pod jednym dachem z przemocowcem, więc wiedziałam co to znaczy i że taka osoba się nie zmieni - chyba, że na gorsze, więc spięłam pośladki i podziękowałam mu za współpracę. Oczywiście zaczęły się płacze, prośby, przeprosiny. Nie ugięłam się. Dla mnie to był koniec. Dlaczego? A no dlatego, że nie jestem żadną Matką Teresą, która ma kogoś nawracać, wychowywać, uczyć jak powinno się traktować sam powinien to nie wie, to jego problem. Ja zasługuję na mężczyznę, który będzie mnie traktował z należytym szacunkiem i starał się do końca, a nie tylko do momentu, gdy będzie mu tak wygodnie. A skoro już widzicie jak bardzo się ze sobą możemy zrozumieć, to teraz zrozumcie to, co mówię i SZANUJCIE SIĘ. Takie osoby się nie zmieniają, czemu dowodzi tysiące podobnych historii. Dwa, czy trzy lata związku to jeszcze żadna tragedia. Pomyślcie sobie jak wyglądałoby całe życie z kimś racje, u mnie ostatnie pare tygodni to istny koszmar, wczoraj PRZYSIEGAŁ , ze bedzie dobrze a dzis atak ze zdwojona siłą. Mam dosyć , czuje sie jak wrak czlowieka, nawet ciało mnie juz boli z tych nerw. słowa ktore mówi nic dla niego nie znaczą, ja juz wiem że nie ma szans na to zeby było dobrze. 17 Odpowiedź przez 2015-12-11 15:10:09 Redaktor Działu Kultura Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-14 Posty: 2,205 Wiek: 21 Odp: Facet zawsze bez winy . Moja rada? Uciekaj. Uciekaj póki kompletnie Ciebie nie zniszczył, póki Twoja psychika pracuje nadal na tyle dobrze, byś wiedziała, że to nie jest życie, jakiego pragniesz, póki gdzieś w środku czujesz, że zasługujesz na więcej. Rozumiem, że nie jest łatwo kogoś zostawić, gdy się go kocha, wierz mi, ale nie da się kochać w pojedynkę. Niestety on nie kocha Ciebie. To nie jest miłość, bez względu na to, co byś od niego usłyszała. Kochająca osoba nie postępuje w ten sposób. Musisz wbić sobie do głowy tę myśl i trzymać się jej. Szczególnie gdy będziesz mu wystawiała walizki za drzwi. If the whole world was blind, how many people would you impress? 18 Odpowiedź przez jula07111 2015-12-11 15:23:40 jula07111 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-11 Posty: 7 Odp: Facet zawsze bez winy . kredeczka90 napisał/a:Spróbuj z nim usiąść i porozmawiać jeżeli sie uda połowa sukcesu w moim związku każda próba rozmowy z mojej strony kończyła się tym że siedział i millczał po czym wyrzucał mi przy kolejnej kłótni że ja nic nie wiem i nie rozumiem ale nie potrafił powiedzieć czego nie wiem ani dlaczego nie rozmawia jak go typ człowiekaROZMAWIALAM NIE RAZ ... bylo dobrze do czasu ... wczoraj klotnia dzis sb pojechal nie wiem gdzie ... i tak minie wieczor i mu przejdzie bo zateskni zeby sie przytulic , a ja jestem taka glupia , ze i tak pierwsza mu za przeproszeniem wejde w dupe i tak 19 Odpowiedź przez jula07111 2015-12-11 15:25:33 Ostatnio edytowany przez jula07111 (2015-12-11 15:27:03) jula07111 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-11 Posty: 7 Odp: Facet zawsze bez winy . napisał/a:Moja rada? Uciekaj. Uciekaj póki kompletnie Ciebie nie zniszczył, póki Twoja psychika pracuje nadal na tyle dobrze, byś wiedziała, że to nie jest życie, jakiego pragniesz, póki gdzieś w środku czujesz, że zasługujesz na więcej. Rozumiem, że nie jest łatwo kogoś zostawić, gdy się go kocha, wierz mi, ale nie da się kochać w pojedynkę. Niestety on nie kocha Ciebie. To nie jest miłość, bez względu na to, co byś od niego usłyszała. Kochająca osoba nie postępuje w ten sposób. Musisz wbić sobie do głowy tę myśl i trzymać się jej. Szczególnie gdy będziesz mu wystawiała walizki za sie , na ta chwilę ja juz wiem , że sb nie poradze , że mi ciężko... probowalam odejsc odeszłam , ale i tak pierwsza przyszlam 20 Odpowiedź przez Tom94 2015-12-11 15:27:13 Tom94 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-02-26 Posty: 3,566 Odp: Facet zawsze bez winy .Jeśli ten wątek nie jest prowokacja to aż ręce opadają, jestem zdania że co jak co ale głupota powinna być karalna przynajmniej kilkuletnim pobytem w zakładzie żeby było lepiej to na takiego normalnego przeciętnego chłopaka to pewnie nasze "dziewczyny" z wątku by nie spojrzały. 21 Odpowiedź przez inka_26404 2015-12-11 15:29:08 inka_26404 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-11 Posty: 11 Odp: Facet zawsze bez winy . u mnie też tak długo było,że on dawał świetego i zawsze twierdził że jest święty ize wszystko co robi jest w porządku i nie ma sobie nic do zarzucenia,jednak po pewnym czasie przyłapałam go na kłamstwach i nie miał końcu zaczął się przyznawać że też popełnia błędy. 22 Odpowiedź przez 2015-12-11 15:31:29 Ostatnio edytowany przez (2015-12-11 15:32:08) Redaktor Działu Kultura Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-14 Posty: 2,205 Wiek: 21 Odp: Facet zawsze bez winy . Jula, masz teraz dwa wyjścia. Zostać z nim i spędzić kolejne tygodnie, miesiące a może lata z człowiekiem, który Z PREMEDYTACJĄ będzie niszczył Twoje poczucie wartości oraz psychikę, a gdy będziesz już wystarczająco słaba, zacznie też stosować przemoc fizyczną. Jeśli to wybierzesz, pamiętaj, że robisz to na własną odpowiedzialność. Odejść, przeboleć swoje, może nawet zapisać się na terapię, jeżeli nie będziesz dawała sobie rady w pojedynkę, ale dać sobie szansę na normalne życie. Tom94, niestety możesz mieć rację Miałam taką koleżankę, co była z facetem, który później się już nie patyczkował i potrafił ją sponiewierać nawet przy znajomych. Uderzyć, zerwać koszulkę. Przez niego, a właściwie z własnej głupoty straciła dziecko... If the whole world was blind, how many people would you impress? 23 Odpowiedź przez Tom94 2015-12-11 15:35:23 Tom94 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-02-26 Posty: 3,566 Odp: Facet zawsze bez winy . napisał/a:Jula, masz teraz dwa wyjścia. Zostać z nim i spędzić kolejne tygodnie, miesiące a może lata z człowiekiem, który Z PREMEDYTACJĄ będzie niszczył Twoje poczucie wartości oraz psychikę, a gdy będziesz już wystarczająco słaba, zacznie też stosować przemoc fizyczną. Jeśli to wybierzesz, pamiętaj, że robisz to na własną odpowiedzialność. Odejść, przeboleć swoje, może nawet zapisać się na terapię, jeżeli nie będziesz dawała sobie rady w pojedynkę, ale dać sobie szansę na normalne życie. Tom94, niestety możesz mieć rację Miałam taką koleżankę, co była z facetem, który później się już nie patyczkował i potrafił ją sponiewierać nawet przy znajomych. Uderzyć, zerwać koszulkę. Przez niego, a właściwie z własnej głupoty straciła dziecko...A autopsji też znam podobne historie, znałem pewną dziewczynę kiedyś którą maż bił i nawet potrafił podnieść rękę na ich dziecko, tego już nie wytrzymałem i dałem mu lekcje i oczywiście kto był winny? Ja No normalnie aż brak słów, nie opłaca się być w tych czasach dobrym człowiekiem. 24 Odpowiedź przez 2015-12-11 15:40:14 Redaktor Działu Kultura Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-14 Posty: 2,205 Wiek: 21 Odp: Facet zawsze bez winy . Tom94Oczywiście, bo się wtrąciłeś w ich prywatne sprawy Ja czasem zaczynam myśleć, że takie kobiety to lubią. Że im się podoba to, że są bite i poniewierane. Bo jak inaczej wytłumaczyć to, że zostają przy tych potworach i jeszcze ich bronią, gdy przyjdzie co do czego? Wiesz, jak to mówią czarne charaktery w serialach dla nastolatek: dobro jest przereklamowane. A że one są teraz karmione tym syfem i naiwnymi historyjkami, gdzie pokazuje się im, że prawdziwa miłość może zmienić w zakochanego szczeniaczka nawet największego psychopatę, to co poradzisz. If the whole world was blind, how many people would you impress? 25 Odpowiedź przez Tom94 2015-12-11 15:47:20 Tom94 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-02-26 Posty: 3,566 Odp: Facet zawsze bez winy . napisał/a:Tom94Oczywiście, bo się wtrąciłeś w ich prywatne sprawy Ja czasem zaczynam myśleć, że takie kobiety to lubią. Że im się podoba to, że są bite i poniewierane. Bo jak inaczej wytłumaczyć to, że zostają przy tych potworach i jeszcze ich bronią, gdy przyjdzie co do czego? Wiesz, jak to mówią czarne charaktery w serialach dla nastolatek: dobro jest przereklamowane. A że one są teraz karmione tym syfem i naiwnymi historyjkami, gdzie pokazuje się im, że prawdziwa miłość może zmienić w zakochanego szczeniaczka nawet największego psychopatę, to co pewnie że lubią i dlatego od takich pseudo facetów nie odejdą i tak jak mówię na takie przypadki powinien być specjalny przepis prawny, wyobraź sobie że gdyby to weszło w życie to nasze społeczeństwo zmniejszyłoby się o połowę A telewizja to już swoją drogą, od dawna uważam iż telewizja skutecznie manipuluje ludźmi i efekty tego możemy zobaczyć w takim wątku, co prawda nieliczni przejrzą na oczy i nie dadzą się kontrolować ale cóż, tylko nieliczni. 26 Odpowiedź przez 2015-12-11 15:58:06 Redaktor Działu Kultura Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-14 Posty: 2,205 Wiek: 21 Odp: Facet zawsze bez winy . Ja tam byłabym za, bo uważam, że takie osoby naprawdę powinny być leczone. Nie ze względu na samych siebie, bo skoro lubią takie układy, to droga wolna, niech się nawet pozabijają z tej swojej miłości, ale gdy dochodzą do tego dzieci, które muszą oglądać od najmłodszych lat taką patologię, to serce się kraja. A potem mają do końca życia uszczerbki w psychice, bo mamusia była tak szaleńczo zakochana w tatusiu Podejrzewam, że w pewnym stopniu wszyscy jesteśmy zmanipulowani, ale jednak nie ma co podążać ślepo za tym, co media nam wciskają. Najgorzej jest jak się śledzi uważnie tematy, które ludzie zakładają właśnie przy wspomnianych serialach, gdzie młode dziewczyny podniecają się totalnymi psycholami i głosują za tym, by zginął jakiś normalny, dobry człowiek, bo jest taaaaaki nudny If the whole world was blind, how many people would you impress? 27 Odpowiedź przez Tom94 2015-12-11 16:20:42 Tom94 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-02-26 Posty: 3,566 Odp: Facet zawsze bez winy . Ano właśnie w tym się zgadzamy ale znając naszych sprawiedliwych polityków to prędzej Oscara się wręczy takim przypadkom niż wprowadzi się coś co by pomogło ludziom Heh co do tych serialów to wiele można byłoby powiedzieć, rozterki typu "bo Gabriel znowu zdradza Kleopatrę" pozostawię milczeniem i potem się dziwić czemu jest jak jest. no ale na tym koniec offtopu 28 Odpowiedź przez 2015-12-11 16:31:14 Ostatnio edytowany przez (2015-12-11 16:31:42) Redaktor Działu Kultura Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-14 Posty: 2,205 Wiek: 21 Odp: Facet zawsze bez winy . W rodzinach polityków i tym podobnych osób jest tak samo, więc pewnie masz rację. Zbyt wielu swoich musieliby potraktować w ten sposób Dobrze, że o tym mówisz, bo ja to bym się pewnie rozgadała i by wyszedł offtop na dwadzieścia stron. Ale żeby nie było, że my tu cały czas nie na temat, bo autorka wątku oraz pozostałe dziewczyny w podobnej sytuacji mimo wszystko powinny przeczytać każdy z naszych postów i się zastanowić czy chcą być takie, jak tu opisaliśmy. Dziewczyny, co do Was, to mam nadzieję, że się otrząśniecie w porę Powodzenia! If the whole world was blind, how many people would you impress? 29 Odpowiedź przez ewciak177 2015-12-11 16:48:37 ewciak177 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-18 Posty: 50 Odp: Facet zawsze bez winy . Tom94 napisał/a:Jeśli ten wątek nie jest prowokacja to aż ręce opadają, jestem zdania że co jak co ale głupota powinna być karalna przynajmniej kilkuletnim pobytem w zakładzie żeby było lepiej to na takiego normalnego przeciętnego chłopaka to pewnie nasze "dziewczyny" z wątku by nie , że tu sie mylisz, bardzo chętnie spotkałabym kogoś nomalnego, chciałabym w koncu ułożyć sobie życie. Zyć w spokoju i być szczęsliwa. Nigdy nie miałam szczęścia w miłości i pewnie nigdy nie bede miała. Mam 28 lat i czas leci ale z czasem oswajam sie z tą myslą że to mnie nigdy nie spotka i do konca życia bedę już sama. 30 Odpowiedź przez ewciak177 2015-12-11 16:54:04 ewciak177 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-18 Posty: 50 Odp: Facet zawsze bez winy . napisał/a:Ja tam byłabym za, bo uważam, że takie osoby naprawdę powinny być leczone. Nie ze względu na samych siebie, bo skoro lubią takie układy, to droga wolna, niech się nawet pozabijają z tej swojej miłości, ale gdy dochodzą do tego dzieci, które muszą oglądać od najmłodszych lat taką patologię, to serce się kraja. A potem mają do końca życia uszczerbki w psychice, bo mamusia była tak szaleńczo zakochana w tatusiu Podejrzewam, że w pewnym stopniu wszyscy jesteśmy zmanipulowani, ale jednak nie ma co podążać ślepo za tym, co media nam wciskają. Najgorzej jest jak się śledzi uważnie tematy, które ludzie zakładają właśnie przy wspomnianych serialach, gdzie młode dziewczyny podniecają się totalnymi psycholami i głosują za tym, by zginął jakiś normalny, dobry człowiek, bo jest taaaaaki nudny myslę że nie powinniście mówic w ten sposób , że powinnysmy sie leczyć, bo nie byliście w takiej sytuacji i nie wiecie jak to jest. czasem życie i sytuacja jest tak skąplikowna że nie pozwala na to by tak po prostu spakowac sie i odejsc. a gdzie ja mam isc , bo mieszkanie jest moje , a on powiedzial ,ze sie nie wyprowadzi bo nie ma do kąd. 31 Odpowiedź przez 2015-12-11 16:54:29 Redaktor Działu Kultura Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-14 Posty: 2,205 Wiek: 21 Odp: Facet zawsze bez winy . Ewciak, właśnie takim myśleniem sama sobie odbierasz możliwość zaznania szczęścia w miłości. I niestety tym samym też pakujesz się w ramiona takim typom, z jakim jesteś teraz. Po prostu tak bardzo chcesz kogoś mieć i być kochana, że omijasz wszystkie znaki ostrzegawcze. Teraz najlepiej będzie jak przede wszystkim uwolnisz się z toksycznego związku, w którym tkwisz już naprawdę zbyt długo. Daj sobie czas, by się wyleczyć z tego wszystkiego, ochłonąć, stanąć na nogi. Popracuj też nad swoim poczuciem wartości i nastawieniem. Żeby ta sytuacja już nigdy się nie powtórzyła. Nikt nie zasługuje na to, by cierpieć z rąk osoby, którą kocha. If the whole world was blind, how many people would you impress? 32 Odpowiedź przez Tom94 2015-12-11 16:55:51 Tom94 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-02-26 Posty: 3,566 Odp: Facet zawsze bez winy . ewciak177 napisał/a:Tom94 napisał/a:Jeśli ten wątek nie jest prowokacja to aż ręce opadają, jestem zdania że co jak co ale głupota powinna być karalna przynajmniej kilkuletnim pobytem w zakładzie żeby było lepiej to na takiego normalnego przeciętnego chłopaka to pewnie nasze "dziewczyny" z wątku by nie , że tu sie mylisz, bardzo chętnie spotkałabym kogoś nomalnego, chciałabym w koncu ułożyć sobie życie. Zyć w spokoju i być szczęsliwa. Nigdy nie miałam szczęścia w miłości i pewnie nigdy nie bede miała. Mam 28 lat i czas leci ale z czasem oswajam sie z tą myslą że to mnie nigdy nie spotka i do konca życia bedę już w takim razie polecam przejść ze słów do czynów, a wpierw należy się odciąć od takiego psychicznego napisał/a:Dobrze, że o tym mówisz, bo ja to bym się pewnie rozgadała i by wyszedł offtop na dwadzieścia stron..Jak chcesz to mogę do ciebie wysłać maila i pogadamy o tym 33 Odpowiedź przez oldorando 2015-12-11 17:00:43 oldorando Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-13 Posty: 6,863 Wiek: 41 Odp: Facet zawsze bez winy . ewciak177 napisał/a: napisał/a:Ja tam byłabym za, bo uważam, że takie osoby naprawdę powinny być leczone. Nie ze względu na samych siebie, bo skoro lubią takie układy, to droga wolna, niech się nawet pozabijają z tej swojej miłości, ale gdy dochodzą do tego dzieci, które muszą oglądać od najmłodszych lat taką patologię, to serce się kraja. A potem mają do końca życia uszczerbki w psychice, bo mamusia była tak szaleńczo zakochana w tatusiu Podejrzewam, że w pewnym stopniu wszyscy jesteśmy zmanipulowani, ale jednak nie ma co podążać ślepo za tym, co media nam wciskają. Najgorzej jest jak się śledzi uważnie tematy, które ludzie zakładają właśnie przy wspomnianych serialach, gdzie młode dziewczyny podniecają się totalnymi psycholami i głosują za tym, by zginął jakiś normalny, dobry człowiek, bo jest taaaaaki nudny myslę że nie powinniście mówic w ten sposób , że powinnysmy sie leczyć, bo nie byliście w takiej sytuacji i nie wiecie jak to jest. czasem życie i sytuacja jest tak skąplikowna że nie pozwala na to by tak po prostu spakowac sie i odejsc. a gdzie ja mam isc , bo mieszkanie jest moje , a on powiedzial ,ze sie nie wyprowadzi bo nie ma do ale w tym nie ma nic " skomplikowanego"Facet siedzi ci na glowie, w twoim domu i pomiata toba....To jest bardzo nieskomplikowane- wywalic dziada z domu/zycia/ odbierac od niego zadnego kontaktu- nie interesowac nie zrobisz z tym porzadku, to na pewno nie poznasz kogos, kto bedzie cie moze jest w twoim otoczeniu jakis fajny chlopak, ale nie chce cie z psycholem w co, jak sie zejdziecie, to tamten bedzie mial " nawroty", a ty nic z tym nie zrobisz?Sama sobie odbierasz wszelkie mozliwosci....A nawet jak bedziesz sama, to co?Nie lepiej byc samej niz z popaprancem?Nie rozumiem kobiet.....:-\ "wszyscy pragną twojego dobra,wiec nie pozwól go sobie odebrać" 34 Odpowiedź przez 2015-12-11 17:01:58 Redaktor Działu Kultura Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-14 Posty: 2,205 Wiek: 21 Odp: Facet zawsze bez winy . Tom94 napisał/a: napisał/a:Dobrze, że o tym mówisz, bo ja to bym się pewnie rozgadała i by wyszedł offtop na dwadzieścia stron..Jak chcesz to mogę do ciebie wysłać maila i pogadamy o tym Jasne, czemu nie If the whole world was blind, how many people would you impress? 35 Odpowiedź przez ewciak177 2015-12-11 17:04:15 ewciak177 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-18 Posty: 50 Odp: Facet zawsze bez winy .ewciak177 napisał/a: napisał/a:Ja tam byłabym za, bo uważam, że takie osoby naprawdę powinny być leczone. Nie ze względu na samych siebie, bo skoro lubią takie układy, to droga wolna, niech się nawet pozabijają z tej swojej miłości, ale gdy dochodzą do tego dzieci, które muszą oglądać od najmłodszych lat taką patologię, to serce się kraja. A potem mają do końca życia uszczerbki w psychice, bo mamusia była tak szaleńczo zakochana w tatusiu Podejrzewam, że w pewnym stopniu wszyscy jesteśmy zmanipulowani, ale jednak nie ma co podążać ślepo za tym, co media nam wciskają. Najgorzej jest jak się śledzi uważnie tematy, które ludzie zakładają właśnie przy wspomnianych serialach, gdzie młode dziewczyny podniecają się totalnymi psycholami i głosują za tym, by zginął jakiś normalny, dobry człowiek, bo jest taaaaaki nudny myslę że nie powinniście mówic w ten sposób , że powinnysmy sie leczyć, bo nie byliście w takiej sytuacji i nie wiecie jak to jest. czasem życie i sytuacja jest tak skąplikowna że nie pozwala na to by tak po prostu spakowac sie i odejsc. a gdzie ja mam isc , bo mieszkanie jest moje , a on powiedzial ,ze sie nie wyprowadzi bo nie ma do kąd. Uważa że to dla mnie i przeze mnie zostawił mieszkanie to nie mam prawa wymagać od niego żeby sie wyprowadził. 36 Odpowiedź przez 2015-12-11 17:10:00 Redaktor Działu Kultura Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-14 Posty: 2,205 Wiek: 21 Odp: Facet zawsze bez winy . Mieszkanie jest Twoje, więc tak jak napisała Oldorando i ja wcześniej, wystarczy spakować mu walizki i powiedzieć, że ma znaleźć sobie inne lokum, bo z Wami koniec, a przecież nie będziesz z nim mieszkała na siłę. Ewentualnie możesz dać mu jakiś niedługi okres czasu na znalezienie sobie czegoś, jeśli już tak się nad nim litujesz. Sama dobrze wiesz, że mamy rację. Musisz tylko przestać się bać i zacząć działać. Zawalcz o swoje szczęście If the whole world was blind, how many people would you impress? 37 Odpowiedź przez Tom94 2015-12-11 17:10:43 Tom94 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-02-26 Posty: 3,566 Odp: Facet zawsze bez winy . ewciak177 napisał/a:ewciak177 napisał/a: napisał/a:Ja tam byłabym za, bo uważam, że takie osoby naprawdę powinny być leczone. Nie ze względu na samych siebie, bo skoro lubią takie układy, to droga wolna, niech się nawet pozabijają z tej swojej miłości, ale gdy dochodzą do tego dzieci, które muszą oglądać od najmłodszych lat taką patologię, to serce się kraja. A potem mają do końca życia uszczerbki w psychice, bo mamusia była tak szaleńczo zakochana w tatusiu Podejrzewam, że w pewnym stopniu wszyscy jesteśmy zmanipulowani, ale jednak nie ma co podążać ślepo za tym, co media nam wciskają. Najgorzej jest jak się śledzi uważnie tematy, które ludzie zakładają właśnie przy wspomnianych serialach, gdzie młode dziewczyny podniecają się totalnymi psycholami i głosują za tym, by zginął jakiś normalny, dobry człowiek, bo jest taaaaaki nudny myslę że nie powinniście mówic w ten sposób , że powinnysmy sie leczyć, bo nie byliście w takiej sytuacji i nie wiecie jak to jest. czasem życie i sytuacja jest tak skąplikowna że nie pozwala na to by tak po prostu spakowac sie i odejsc. a gdzie ja mam isc , bo mieszkanie jest moje , a on powiedzial ,ze sie nie wyprowadzi bo nie ma do kąd. Uważa że to dla mnie i przeze mnie zostawił mieszkanie to nie mam prawa wymagać od niego żeby sie słuchaj, nie wszystko muszę przeżyć na własnej skórze by wiedzieć o czym mówię, narkotyków też nie muszę brać aby wiedzieć że one są złe A mieszkanie jest twoje i tylko twoje i wiesz co masz zrobić? Dzwonisz na policję i sukins......biorą za łeb i wyrzucają na ulicę, trzeba ostro zadziałać bo inaczej nigdy się od niego nie uwolnisz. napisał/a:Jasne, czemu nie To fajnie W takim razie spodziewaj się mojego maila za jakiś czas 38 Odpowiedź przez ewciak177 2015-12-11 17:18:49 Ostatnio edytowany przez ewciak177 (2015-12-11 17:48:58) ewciak177 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-18 Posty: 50 Odp: Facet zawsze bez winy . napisał/a:Mieszkanie jest Twoje, więc tak jak napisała Oldorando i ja wcześniej, wystarczy spakować mu walizki i powiedzieć, że ma znaleźć sobie inne lokum, bo z Wami koniec, a przecież nie będziesz z nim mieszkała na siłę. Ewentualnie możesz dać mu jakiś niedługi okres czasu na znalezienie sobie czegoś, jeśli już tak się nad nim litujesz. Sama dobrze wiesz, że mamy rację. Musisz tylko przestać się bać i zacząć działać. Zawalcz o swoje szczęście tylko że jeśli podam go na policje to rozpeta sie piekło, to nie wchodzi w gre, a siła go nie wyrzuce bo sie boje że w złości może coś mi zrobić, jak sie wkurzy to jest nieobliczalny. Dodam ze to 95 kilo żywych mięśni. Nie wiem co mam robić , nie mam siły. Dziś powiedział że mam go nie straszyć wyprowadzką, bo sprowadzi mnie na ziemie. 39 Odpowiedź przez Tom94 2015-12-11 17:24:33 Tom94 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-02-26 Posty: 3,566 Odp: Facet zawsze bez winy . ewciak177 napisał/a: napisał/a:Mieszkanie jest Twoje, więc tak jak napisała Oldorando i ja wcześniej, wystarczy spakować mu walizki i powiedzieć, że ma znaleźć sobie inne lokum, bo z Wami koniec, a przecież nie będziesz z nim mieszkała na siłę. Ewentualnie możesz dać mu jakiś niedługi okres czasu na znalezienie sobie czegoś, jeśli już tak się nad nim litujesz. Sama dobrze wiesz, że mamy rację. Musisz tylko przestać się bać i zacząć działać. Zawalcz o swoje szczęście tylko że jeśli podam go na policje to rozpeta sie piekło, to nie wchodzi w gre, a siła go nie wyrzuce bo sie boje że w złości może coś mi zrobić, jak sie wkurzy to jest nieobliczalny. Dodam ze to 95 kilo żywych mięśni. Nie wiem co mam robić , nie mam marnuj swojego życia na strach, naprawdę nie warto, inaczej tego załatwić się nie da, dzwonisz na policję oni go zabierają i składasz zeznanie iż twoje życie jest zagrożone i oni nie będą mieć prawa tego zignorować, następnie wymieniasz zamek w drzwiach tak aby on nie mógł będzie nachodzić i walić w drzwi to nie masz wyboru i idziesz z tym do sądu, zrobisz obdukcje + zeznania policji o interwencji powinny z marsza dać ci wygrana w raz apeluje, musisz coś zrobić, nie marnuj swojego życia! 40 Odpowiedź przez oldorando 2015-12-11 17:26:26 oldorando Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-13 Posty: 6,863 Wiek: 41 Odp: Facet zawsze bez winy . Twoja argumentacja jest tak glupia i niedorzeczna, jak bys twierdzila, ze musisz przygarnac faceta, ktory napadl cie w parku, bo, coon sobie pomysli, i w ogole on uwaza, ze " powinnas"Potraktuj go jak napastnika( ktorym dla ciebie jest), a nie jak partnera( ktorym nie jest)Wiesz, mnie jakis nacpany typ nachodzil i sie odgrazal( nie znam gowniarza- po prostu mieszkam na parterze)Wezwalam policje i mial sprawe w sadzie...Ja sie nie stawilam, odbyla sie zaocznie- i mu jakies roboty publiczne sie nie pojawil....Przestan sie bac- bo to zakrawa na przemoc jest w tym kraju karana, a on bazuje tylko na twoim zastraszeniu. "wszyscy pragną twojego dobra,wiec nie pozwól go sobie odebrać" 41 Odpowiedź przez sokulsss 2015-12-11 22:25:53 sokulsss Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-11 Posty: 51 Odp: Facet zawsze bez winy . Bardzo przykro mi to czytać .Odpowiedz jest prosta -wyzwiska w sytuacjach gdy targają nami emocje i nerwy to rzecz ludzka ,ale podniesienie ręki na kobietę nie wróży nic dobrego a w przyszłości może przeobrazić się w coś już na sama myśl o tym ja zdecydowałbym się odejść Kaś 42 Odpowiedź przez jaMajkaa 2015-12-12 11:02:15 jaMajkaa Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-05-28 Posty: 763 Wiek: 33 Odp: Facet zawsze bez winy . Coś mi sie zdaje, że Autorka nie przyszla tu po porade...raczej pyta sie, jak przekonać do siebie to "95 kg mięśni" Autorko nie bądź głucha ani zaslepiona..wszyscy tu BEZINTERESOWNIE chca Tobie pomóc. A Ty sie zacielas-ze nie da rady! Skup sie na tym co Tobie ludzie tu pisza Gdy mnie skrzywdzisz pierwszy raz-to jest Twoja mnie skrzywdzisz drugi raz-to jest moja wina. 43 Odpowiedź przez madoja 2015-12-12 13:13:18 madoja Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-02-08 Posty: 2,440 Odp: Facet zawsze bez winy . Nie czytałam wszystkiego, ale widzę że Cię "strzelasz mu w mordę" i mówisz "jesteś jebnięty", to nie pisz o sobie że jesteś niewinna. Oboje jesteście stuknięci i zasługujecie na siebie. 44 Odpowiedź przez josz 2015-12-12 15:58:51 josz Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-12-14 Posty: 4,533 Odp: Facet zawsze bez winy . madoja napisał/a:Nie czytałam wszystkiego, ale widzę że Cię "strzelasz mu w mordę" i mówisz "jesteś jebnięty", to nie pisz o sobie że jesteś niewinna. Oboje jesteście stuknięci i zasługujecie na stwierdzić, że nie pasujecie do siebie, bo z tego co piszesz, wynika, że pod względem temperamentu i kultury osobistej nadajecie na tych samych wyjściem byłoby rozstanie, skoro ten związek Cię unieszczęśliwia, jeżeli rozmowa nie przynosi zamierzonego skutku, lub jest po prostu jednak go kochasz, pomimo tego, co dzieje się między Wami, ciągle wierzysz, że uda Ci się go wychować, ukształtować i stworzyć partnera idealnego - nic bardziej taki jest i już, nic na to nie poradzisz, co najwyżej będziesz się tak szarpać przez kolejne dziale Trudna miłość jest wątek dziewczyny o nicku "wampirek" - poczytaj zaczęła pisać w 2009, żalić się na swoje problemy z chłopakiem (nie ma znaczenia, że nieco inne od Twoich), generalnie; kłótnie, nieporozumienia jak Ty liczyła zapewne na cudowną przemianę ukochanego, wzięli ślub i oczywiście zmieniło się, tyle, że na gorsze. Teraz żyją osobno, a on ciągle ma nadzieję, na co?że on się zmieni Obawiam się, że czeka Cię podobny los, jeżeli w końcu nie pójdziesz po rozum do głowy. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Pisze tu ponieważ sama juz odchodze od zmysłów czyja to jest tak na prawde wina... Przedstawie cała sytuacje od poczatku. Moj chlopak jest uzalezniony od pewnej gry , kilka tygodniu temu zaczal przesadzac bo gdy przychodzilam do niego on potrafil 3-4 godziny grac a ja moglam robic co chce , nawet jakbym wyszla to by nie zauwazyl , taka sytuacja zdarzala sie coraz czesciej wiec powiedzialam mu ze ma nie grac jak ja jestem u niego powiedzial ze okej i w ogole , w koncu 20 letni facet(o ile tak go mozna nazwac) chyba juz nie powinien sie fascynowac grami .. Jednak słowa nie dotrzymal i gral dalej , wiec postanowilam ze mu ta gre po prostu usune i tak tez zrobilam po czym uslyszalam ze jestem i mam sie nie odzywac , wiec poszlam do domu on nawet nie spytal czy mnie odprowadzic mimo ze byla 1 w nocy. Na drugi dzien zaczal przepraszac , obiecywal , przyrzekal na co sie da ze juz nie bedzie gral . Wczoraj sytuacja sie powtorzyla , robilam cos w kuchni , wchodze do pokoju a on gra , przestalam sie odzywac a on zrobil awanture ze nawet pograc nie moze , ja wsciekla znowu usunelam ta gre i znowu uslyszalam ze jestem , po prostu nie wytrzymalam i uderzylam go w twarz , a on mi oddal i wrzeszczal na mnie ze nie chce mnie znac ze mam sobie isc i ze mnie zostawia. probowalam go przeprosic ale on mowil ze nic mi to nie da , wiec poszlam do napisal ze mnie kocha ale nie chce ze mna byc bo to ja wszystko zepsulam. znajomi sa po mojej stronie , ale dlaczego on nie widzi swojej winy ? a moze to ja na prawde jestem winna ?... Rano napisal do mnie ze jesli chce to mozemy sie jutro spotkac. Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-07-25 20:16 przez moderator.
Jeśli decydujemy się na związek z osobą, która ma dzieci z wcześniejszych związków, ważne jest, aby zadbać i o tę relację. Chodzi przecież o komfort całej rodziny. Iza o tym wie i starała się przez rok, ale dziś szczerze wyznaje, że nie daje już rady i zastanawia się nad tym, czy nie odejść od Mirka, który jest wpatrzony w swojego synka Tymka, który tylko jak tata nie widzi, zachowuje się wobec jego wybranki jak mały diabełek… Iza napisała do nas wiadomość w nadziei, że może wypowiedzą się osoby, które w swoim życiu przeżyły coś podobnego i będą chciały pomóc jej rozwiązać tę sytuację Nie wiem, dlaczego mam takiego pecha w życiu… Mój facet jest idealny, naprawdę mogę powiedzieć, że trafił mi się książę z bajki, ale jeśli chodzi o jego 9-letniego syna, to uważam, że jest to diabeł w ciele anioła. Gdy tylko Mirek znika z pola widzenia, z twarzy tego dziecka znika uśmiech i pojawia się mina, która sparaliżowałaby nawet kogoś o najtwardszych nerwach „Wielokrotnie próbowałam delikatnie powiedzieć Mirkowi, że jego syn ewidentnie mnie nie lubi, a do tego uważam, że wzbudza w nim poczucie winy i domaga się drogi prezentów, bo jak sam mówi: „Mama nie wydaje kasy na kochanki” Czy wyobrażacie sobie, żeby 9-latek mówił coś takiego? Mi się nie mieści w głowie, aby być aż tak zepsutym w tak młodym wieku. Gdy nie dostaje tego, co chce, zaczyna płakać i od razu dzwoni do mamy i mówi, że ojciec nie poświęca mu czasu i że mi nadskakuje, a on nawet od rana nic nie jadł. Wtedy mój partner od razu wyciąga portfel i daje mu 100 lub 200 złotych! Bardziej ciekawie jednak jest, gdy mam z nim zostać sama. To jest istny dramat. Przy Mirku Tymek mówi, że mnie bardzo lubi i cieszy się, że jego tata znalazł sobie młodszą dziewczynę, ponieważ dzięki temu on może się ze mną dogadać. Trzyma mnie wtedy za rękę, siada mi na kolanach i mówi, że cieszy się, że ma drugą mamę. Jednak tylko Mirek wyjdzie z mieszkania, on zamienia się nie do poznania. Ostatnio powiedział mi tak: „Zrobię wszystko, aby tata wrócił do mamy. Znudzi się tobą, bo rodzina jest najważniejsza”, a Ty będziesz w końcu bez niego” Ja nie mogła uwierzyć w to, co on do mnie mówi. Mirek wrócił do domu, próbowałam przy Tymku o tym porozmawiać, ale mój facet mnie ośmieszał przy swoim dziecku. Spojrzał na anielską buzię syna i potem na mnie, a po chwili powiedział: „Iza, po co Ty takie głupoty gadasz? Przecież Tymek jest najgrzeczniejszym dzieckiem na świecie. Jak w ogóle możesz mówić, że on mnie wykorzystuje finansowo?” Rozumiecie to? On w ogóle nie widzi problemu. Kiedyś zostałam sama z tym małym potworem i bardzo źle się czułam. Żeby dał mi spokój, zaproponowałam, żeby zjadł lody i obejrzał bajki. Wcześniej normalnie jadł śniadanie, ale nie miałam siły znosić jego złośliwości, dlatego zdecydowałam się na taki ruch. Co zrobił mały demon? Gdy tylko Mirek przyszedł z pracy, on powiedział, że nie dałam mu jeść, a sama jadłam i on z głodu jadł lody, bo nie wiedział, jak zrobić sobie śniadanie. I jak myślicie – komu uwierzył Mirek? „To niestety przelało czarę goryczy i miałam dość. Wyprowadziłam się i czekam teraz na ruch ze strony Mirka. Jednak nie wiem, czy się go doczekam…” Widziałam też na Facebooku, że Tymek dodał zdjęcie z mamą i tatą, gdy byli na spacerze, a pod fotką pojawił się opis: „W końcu razem”. Przeraża mnie to, że tak małe dziecko, mające zaledwie 9 lat, potrafi tak knuć i być tak przebiegłe. Jak to jest możliwe?! Co można doradzić Izie? Co powinna zrobić? *zdjęcia mają charakter poglądowy Napisz do nas, jeśli spotkała Cię historia, którą chcesz się podzielić: redakcja@
Dochodzi do nich regularnie, ale nie mówi się o tym głośno, ponieważ jest to temat tabu. Romanse z żonatymi mężczyznami są z założenia bardzo ryzykowne. Być może to właśnie element ryzyka jest tym, co najbardziej pociąga ludzi romansujących ze sobą. Czego oczekuje od takiej relacji mężczyzna, a czego kobieta? I czym to się przeważnie kończy? Przyczyny zdrady nie zawsze bezpośrednio leżą po stronie osoby, która zdradziła Często zdrada jest efektem wielu czynników, które wpłynęły na pogorszenie satysfakcji w związku Zdrada nie zawsze oznacza koniec relacji. To, jak potoczy się przyszłość związku, który zmierzył się z tym problemem, zależy od okoliczności, czasu trwania oraz rodzaju zdrady Więcej takich historii znajdziesz na stronie głównej Dlaczego faceci zdradzają? Mężczyźni oświadczają się swoim wybrankom, biorą z nimi ślub, są przepełnieni szczęściem i miłością. We dwoje skupiają na sobie całą swoją uwagę, dbając o siebie każdego dnia. Następnie rodzą się dzieci, a rodzina się powiększa. Czasem dochodzi do sytuacji, gdy partnerzy zaczynają zaniedbywać samych siebie oraz swój związek w ogóle. Już nie jest tak jak wcześniej — ona już od dawna nie uwodzi, on przestaje zabierać ją na romantyczne kolacje, a seks już nie jest ten sam — o ile w ogóle jeszcze można mówić o seksie. Partnerzy zapominają o tym, że należy cały czas — a nie tylko na początku — dbać o związek, aby był on udany. Związek to wyrzeczenia, trzeba się starać każdego dnia, by miłość trwała w nienaruszonym stanie. Jeśli żonaty facet nie będzie chciał zdrady, to do niej nie dojdzie, choćby był kuszony przez nie wiadomo jak piękną kobietę. Jeśli jest w stanie dopuścić się takiego czynu, to znaczy, że są powody, które go ku temu skłaniają. Przeważnie będzie tkwił w nieszczęśliwym małżeństwie, mając na boku kochankę, która daje mu to, czego dawno nie dała mu żona. Kochanka jest urzeczywistnieniem tego, czego brakuje związkowi. Z reguły wszystko zaczyna się od problemów łóżkowych, czasem jest to brak zainteresowania ze strony partnerki. — Nie mogę spać spokojnie od paru miesięcy. Jakiś czas temu na delegacji, po kilku drinkach, wylądowałem w łóżku z moją koleżanką z pracy — pisze Krzysiek. — Niewiele z tego pamiętam, ponieważ byłem bardzo pijany. Bardzo kocham moją żonę i jest mi strasznie głupio, że doprowadziłem do takiej sytuacji. Zastanawiam się, czy przyznać się do winy. Kompletnie nie wiem, co robić — kończy. Zdarzają się sytuacje, w których podczas delegacji dochodzi do zdrady. Podstawą jest to, żeby zrozumieć swój błąd i nigdy więcej tego nie powtórzyć. Wyrzuty sumienia są jak najbardziej na miejscu — gorzej, gdyby w ogóle się nie pojawiły. Mąż, który zdradza, musi zdawać sobie sprawę z tego, jaki może być efekt jego przyznania się do winy. Żona może go opuścić, ponieważ nikt nie chce być zdradzony. — Mam żonę i dwójkę dzieci. Mam też kochankę, z którą spotykam się od trzech miesięcy. Jest wszystkim tym, czego brakuje mi w mojej żonie. Jest seksowna i uwodzicielska — opowiada Marek. — Spotykamy się cztery razy w miesiącu. Jednak nie zostawiłbym dla niej żony, bo podoba mi się taki układ. Powiedziałbym nawet, że dzięki kochance moje małżeństwo odżyło. Może to przez poczucie winy, ale chyba sam zacząłem się bardziej starać i zaczyna być jak dawniej. Romans jest dla mnie tylko zaspokojeniem potrzeb — to tylko seks, zero uczuć. Tak naprawdę kocham żonę i nigdy bym jej nie opuścił, szczególnie, że mamy dzieci i muszę zapewnić im bezpieczeństwo — podsumowuje. To kolejny dowód na to, że do zdrad najczęściej dochodzi, gdy w małżeństwie pojawiają się problemy łóżkowe. Powinno się je rozwiązywać u źródła, a nie szukać spełnienia na boku. Jeśli mąż kocha, powinien porozmawiać ze swoją żoną i — jeśli jest taka potrzeba — zrobić rewolucję w swoim małżeństwie. Co na to żony? — Dlaczego mężczyźni zdradzają?! Czego szukają? Czy to wszystko jest spowodowane nudą? — pyta Edyta. — Mnie mąż zdradził prawie cztery lata temu. Teraz jesteśmy nadal razem, choć na początku chciałam się rozstać. Nie potrafię już mu zaufać. Już nigdy nie będzie tak, jak wcześniej. Cudownie byłoby pójść na seans hipnozy i wykasować to z pamięci. Wydaję mi się, że mu wybaczyłam, ale za nic w świecie nie potrafię o tym zapomnieć — mówi. Podczas gdy mężczyźni, którzy zdradzają są w stanie oddzielić seks od emocji, kobiety często nie są w stanie pojąć, dlaczego dochodzi do takich sytuacji. Mężowie narzekają na brak seksu lub mniejszą atrakcyjność kobiety, tymczasem sami powinni zastanowić się nad tym, czy są bez skazy i czy wciąż są tak samo szarmanccy jak przed ślubem. Poza tym, jeśli kobieta rzeczywiście przestaje o siebie dbać, być może jest to czymś spowodowane? Może mąż już nie zabiera jej na randki? Albo dawno przestał prawić jej komplementy? Drogie Panie, jedno jest pewne — zdrady nie można niczym wytłumaczyć, nie powinna mieć w ogóle miejsca. Trzeba jednak pamiętać, że o związek należy dbać przez cały czas. W to wlicza się przede wszystkim dbanie o siebie i uwodzenie swojego partnera każdego dnia. Wasz ukochany nigdy nie spojrzy na inną, jeśli będzie miał obok siebie kobietę, którą uzna za najpiękniejszą na świecie. Bardzo dużo zależy więc od was! Nie bójcie się być szalone w łóżku, nosić seksowną bieliznę — mężczyźni to kochają! — Zdrady nie da się naprawić — twierdzi stanowczo Beata. — Najgorsze jest tłumaczenie "stało się, jesteśmy tylko ludzi, żyjmy dalej!", ponieważ może to doprowadzić do kolejnej chwili słabości, bo przecież "jesteśmy ludźmi", czyż nie? Więc możemy wiele razy popełniać błędy? Nie przyjmuję takiego tłumaczenia! Mój mąż też tak się tłumaczył i sama męczę się z cierpieniem po tym, jak prawie rok temu mnie zdradził. Nie wiem, czy nie lepiej dla dobra kobiety rozstać się, by mogła sobie życie ułożyć od nowa, odbudować w sobie zaufanie do ludzi. To jest ból nie do opisania. — kończy. Takie tłumaczenie jak "stało się, jesteśmy tylko ludźmi!" jest słabym wyjaśnieniem sytuacji. W tym przypadku nie widać najmniejszej skruchy i może się okazać, że do zdrady dojdzie jeszcze nie raz. Czy wybaczyć zdradę? Na pewno nie powinno się jej traktować, jak gdyby nigdy nic się nie wydarzyło. Po takiej sytuacji warto przedyskutować, czy jest sens kontynuować związek. Osoba, która zdradziła powinna tego żałować, w innym wypadku takie małżeństwo niestety nie ma sensu. Ciąg dalszy artykułu pod materiałem wideo... Punkt widzenia kochanki — Byłam z żonatym mężczyzną ponad pół roku, ponieważ nie wiedziałam, że ma żonę — opowiada Marta. — Od początku bezczelnie mnie oszukiwał. Chyba myślał, że się w nim nie zakocham, jednak to było silniejsze ode mnie. Gdy dowiedział się, że go kocham, od razu wyznał, że ma żonę i nasza znajomość zakończyła się w tym momencie. Jestem tak strasznie zła na siebie, bo nie wyczułam, że coś jest nie tak. Nie potrafię sobie z tym poradzić. Skąd się biorą tacy ludzie? Współczuję też jego żonie. Nikomu nie życzę takiego męża! — złości się. Zdarza się tak, że kobiety, które wplątały się w romans z żonatym mężczyzną, nie wiedzą o ich stanie cywilnym. Padają ofiarą oszustwa i w zasadzie nie są niczemu winne. Miłość bywa zaślepiająca, a to sprawia, że nie dostrzega się pewnych oczywistych spraw. Mężczyzna, który nie tylko zdradza swoją żonę, ale i oszukuje kochankę, nie może być niczym usprawiedliwiony. — Mam 27 lat, satysfakcjonującą pracę, której poświęcam się w stu procentach i jestem dość atrakcyjna — opowiada o sobie Kamila. — Od dwóch lat mam romans z żonatym facetem. Wiem, że nie opuści dla mnie żony, zresztą, nie chciałabym tego. Podoba mi się to, że widujemy się rzadko, a nasze spotkania są bardzo namiętne — wiem, że to brak seksu w jego małżeństwie jest przyczyną tego zamieszania. Ja jestem w stanie w pełni go zadowolić — z wzajemnością. Osobiście nie szukam teraz nikogo na poważnie i nie wierzę w miłość aż po grób, dlatego nie przeszkadza mi to, że tkwię w takiej sytuacji — podsumowuje Kamila. To, że mężczyźni zdradzają, to jedno. Dlaczego jednak istnieją osoby, którym nie przeszkadza fakt bycia trzecią? Jak widać, są takie osoby, którym odpowiada relacja z żonatym facetem. Warto jednak wyjść poza schemat własnego ja i nie postępować egoistycznie. Jeśli uczestniczysz w relacji "żonaty facet i ja", oprócz siebie, weź pod uwagę jeszcze nieświadomą niczego żonę. Na świecie jest pełno samotnych facetów, dlaczego więc wiązać się z kimś zajętym? Czy powiedzieć partnerowi o zdradzie? Jest to niezwykle trudne pytanie, które zadaje sobie większość osób, które dopuściły się zdrady. Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest prosta, ponieważ takie wyznanie może nieść za sobą przykre efekty. Przyznanie się do zdrady może być spowodowane intencją rozstania, ale może być również wywołane potrzebą szczerości — po prostu. Jeśli żona dowie się o zdradzie męża, istnieją dwie możliwości: albo go opuści, albo z nim zostanie, wierząc, że wszystko wróci do normy. Prawdą jest jednak, że świadomość zdrady to ogromne brzemię, które będzie musiała nosić ze sobą przez całe życie — już nigdy nie spojrzy na męża tak, jak wcześniej. Warto potraktować sytuację indywidualnie, ponieważ zdrada zdradzie nie jest równa. Rada w tym przypadku jest jedna: nie zdradzajmy! Zdrada - infografika - Źródło:
Czy to nazwać zdradą Rozpoczęte przez ~Kasia , 15 sty 2020 ~Kasia Napisane 15 stycznia 2020 - 08:34 Witam wszystkich chciałam opisać moją sytuację bo nie wiem czy mam odpuścić naszemu malzenstwu czy dalej tkwić w tym. Mój mąż posiada firmę w ubiegłym roku w Styczniu robił remont u pewnej kobiety starszej o 12 lat od niego . Po remoncie ona do niego zaczęła wypisywać no i tak się zaczęło trwało to 4 miesiace ta kobieta pracuję zagranicą nie ma dzieci. Pewnego dnia mąż stwierdził że nie chce być ze mną i już mnie nie kocha . Okłamał mnie przylapalam go pewnego dnia u niej w domu spakowałam go i wrzuciłam. Ta kobieta ponoc zerwała z nim kontakt mieliśmy już sprawę rozwodowa mąż wniósł jednak sędzia kazał nam iść na terapię małżeńską. Po kilku dniach wrucil i daliśmy sobie szansę chodzimy na terapię mąż powiedział mi że zawsze mnie kochal i nie przestał ja go również kocham i dlatego dałam nam szansę. Minęło 5 miesięcy od powrotu męża Ale coś się z nim dzieje teraz stwierdził że coś tam mnie kocha ale nie jest to taka miłość jak na początku i chyba to bardziej przyzwyczajenie . Nie wiem co robic dalej brnąć w tym związku pewnego dnia zapytałam czy w niej się on zakochał odpowiedział że zauroczył się w niej dobrze rozmawiało mu się z nią i mieli tematy i te same poglądy na życie. Powiem tak raz tak mówi raz inaczej . Może się mylę ale wydaje mi się że on tęskni za nią . Dodam jeszcze że nie mamy dzieci i jesteśmy 8 lat w małżeństwie. Mąż teraz po tym zdarzeniu nie chce mieć dzieci i to mnie również boli . Nie mam pojęcia co robić ???? Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Adam ~Adam Napisane 15 stycznia 2020 - 16:46 rozwiedz się, z tej mąki chle nie będzie Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~~K ~~K Napisane 15 stycznia 2020 - 20:14 Ja bym kończyła i tak już nic nie będzie takie samo jak kiedyś, ochloniesz poukładasz sobie życie od nowa z kimś kto będzie cię kochać. Moim zdaniem nie ma czego ratować. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Kasia ~Kasia Napisane 18 stycznia 2020 - 22:02 Dziękuję za radę. Bo tak naprawdę trochę męczę się w tym związku ale jest mi ciężko podjąć decyzję bo nadal kocham męża wiem że będzie na pewno mi ciężko. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Gość69 ~Gość69 Napisane 19 stycznia 2020 - 11:43 Kasiu piszesz, że kochasz męża,lecz on jest jakiś niezdecydowany... kiedyś tam Ci oświadczył,że Cb nie kocha,potem doszedł do wniosku, że jednak tak. Jeśli kocha się kogoś to po prostu się o tym mówi i okazuje... Słowa pokazuje się również czynami. Coś ewidentnie wypala się między Wami,ale to bardziej z Jego strony... Być może czegoś w waszym związku zabrakło,że szukał zainteresowania na boku. Każdy z Nas potrzebuje okazywania uczuć i zainteresowania,jeśli tego brakuje to tak jakby zabrakło jednego puzla do całej układanki. Szkoda życia na ludzi,którzy nie wnoszą nic dobrego do naszego życia. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Kasia ~Kasia Napisane 20 stycznia 2020 - 11:17 Czyli nawet ta terapia małzeńska na którą chodzimy nie pomoże nam . Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~~K ~~K Napisane 22 stycznia 2020 - 10:01 Kasiu znam takich co terapia pomogła i takich co nic nie wniosła może to, że bardziej zrozumieli iż nie da się tego posklejać już. Porównać nie da się do nikogo, dwoje ludzi musi chcieć odbudować to małe ziarno niepewności będzie i tak niszczyć wszystko. Ja zawsze powtarzam rozmowy szczere z partnerem nawet jeśli bardzo bolą jedyna szansa na dobry związek. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~raz ~raz Napisane 22 stycznia 2020 - 17:10 ~Kasia napisał:Czyli nawet ta terapia małzeńska na którą chodzimy nie pomoże nam . Zadna terapia czy to alko czy nakro czy malzenska nie zadziala jezeli uczestnik terapi nie ma szczerego pragnienia zmiany. Odpowiedz wiec sobie na 1 pytanie - czy on/ty chcecie z soba byc, szczerze chcecie. Jezeli nie to szkoda kasy na terapie. Nie macie dzieci, to utrudnia mocne fundamenty zwiazku. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Robert1971 ~Robert1971 Napisane 23 stycznia 2020 - 10:02 ~raz napisał: Nie macie dzieci, to utrudnia mocne fundamenty zwiazku. Ale i sprawia, że być może on po ośmiu latach starań stwierdził, że skoro coś nie zatrybia to już pewnie nie zatrybi. Brak dzieci na pewnym etapie może dołować gdy się ich pragnie. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Kasia ~Kasia Napisane 24 stycznia 2020 - 10:53 Dobrze piszecie . Tylko my chcemy spróbować uratować związek mąż mi wyraźnie powiedział że jak by nie chciał być ze mną to by tu go nie było. Czyli ze mną no ale nie ukrywam że ma wahania czy to się nam uda odbudować relacje między nami . Pani terapeuta stwierdziła że mąż powinien udać się do psychiatry bo ma zmienne zdania i jego zachowanie wskazuje na to że ma depresje. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Max ~Max Napisane 26 stycznia 2020 - 17:07 Facet jest w zawieszeniu. Dlaczego odszedl? Przypuszczam ze czegos zabraklo miedzy Wami. Teraz moze i by chcial do Ciebie wrocic ale wie ze Cie skrzywdzil i ciezko mu z tym przy Tobie. Boi sie ze mozesz mu to kiedys wypomniec... Wiec zastanawia sie co wybrac.... Jesli Ci na nim zalezy to pomoz mu z tym walczyc... Ja tego wsparcia nie dostalem i jestem gdzie jestem.....czyli samotnik. Powodzenia! Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Kasia ~Kasia Napisane 27 stycznia 2020 - 16:34 Tak zgadza się coś brakowało mężowi w naszym związku czuł się nie kochany i doceniany . Nie okazywalam mu tego teraz staramy się dużo rozmawiać. Wyłączyłem mężowi i chce mu pomóc wspierać go. Nie ukrywam że wracają tamte chwile patrzyłam na to jak pisał codziennie z nią ???? i w jaki sposób mnie traktował i mówił do mnie np nie rycz bo nic to nie pomoże. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~raz ~raz Napisane 27 stycznia 2020 - 23:42 ~Kasia napisał:Tak zgadza się coś brakowało mężowi w naszym związku czuł się nie kochany i doceniany . Nie okazywalam mu tego teraz staramy się dużo rozmawiać. Wyłączyłem mężowi i chce mu pomóc wspierać go. Nie ukrywam że wracają tamte chwile patrzyłam na to jak pisał codziennie z nią ???? i w jaki sposób mnie traktował i mówił do mnie np nie rycz bo nic to nie pomoże. Wyglada na to, ze zbyt go tlamsilas w waszym zwiazku, zdominowalas, chyba to zrozumialas i sie przestraszylas po tej akcji. Zbyt pewnie sie wczesniej czulas. Zmien to. Pomoze. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~mika ~mika Napisane 14 lutego 2020 - 14:53 Raz, jesteś pewien? Bo diagnoza pasująca do mojej sytuacji, ale rozwiązanie u mnie jakoś nie pomaga. Mąż się zauroczył inną, ale dzięki temu zaczęliśmy wreszcie szczerze (do bólu) rozmawiać o nas. Zrozumiałam wiele spraw, których nie rozumiałam wcześniej. Zmieniłam się. Pracuję nad sobą. A jego to tylko cyt. "wkur..., że tyle lat zmarnowanych, że teraz jestem taka, jaką chciał mnie zawsze, dlaczego wcześniej nie mogłam taka być"? Przy tym zupełnie nie widzi swojej winy. I jest równia pochyła w dół, każdego dnia się oddala. Nie ufa mi już mimo, że widzi realne zmiany. I tak od 4 msc. A jednocześnie nie wyprowadził się z domu, śpi ze mną w 1 łóżku (choć nie pozwala się dotknąć), rozmawia ze mną tylko o dzieciach i sprawach bieżących. Nie wiem ile jeszcze wytrzymam w tej lodówce, choć ratowanie małżeństwa i rodziny jest moim priorytetem. Chyba nigdy nie zrozumiem, co siedzi w głowach facetów. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Robert1971 ~Robert1971 Napisane 15 lutego 2020 - 05:19 ~mika napisał: Chyba nigdy nie zrozumiem, co siedzi w głowach facetów. Powiem bardzo przewrotnie - dokładnie tak jak ja słyszałem wielokrotnie gdy byłem na 'froncie'. Tego nie trzeba rozumieć. Z tym trzeba żyć ;-). Ja takoż samo nie mogłem zrozumieć kobiety i dokładnie to samo dane było mi wysłuchiwać w... Poprzednim rozdaniu. A równie mocno zależało mi na utrzymaniu status quo - z miłości, z troski, z poczucia obowiązku... Lodówy emocjonalnej nie zagrzejesz własnym ciepłem - tu trzeba chęci i zaangażowania z obu stron. Zrozumienia... Niekoniecznie ;-) powodzenia. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~444 ~444 Napisane 16 lutego 2020 - 13:42 ~mika napisał:Raz, jesteś pewien? Bo diagnoza pasująca do mojej sytuacji, ale rozwiązanie u mnie jakoś nie pomaga. Mąż się zauroczył inną, ale dzięki temu zaczęliśmy wreszcie szczerze (do bólu) rozmawiać o nas. Zrozumiałam wiele spraw, których nie rozumiałam wcześniej. Zmieniłam się. Pracuję nad sobą. A jego to tylko cyt. "wkur..., że tyle lat zmarnowanych, że teraz jestem taka, jaką chciał mnie zawsze, dlaczego wcześniej nie mogłam taka być"? Przy tym zupełnie nie widzi swojej winy. I jest równia pochyła w dół, każdego dnia się oddala. Nie ufa mi już mimo, że widzi realne zmiany. I tak od 4 msc. A jednocześnie nie wyprowadził się z domu, śpi ze mną w 1 łóżku (choć nie pozwala się dotknąć), rozmawia ze mną tylko o dzieciach i sprawach bieżących. Nie wiem ile jeszcze wytrzymam w tej lodówce, choć ratowanie małżeństwa i rodziny jest moim priorytetem. Chyba nigdy nie zrozumiem, co siedzi w głowach facetów. Zacznij bardziej dbać o siebie, zatroszcz się o swoje finanse. Proponuje również uprawiać regularnie sport. Czytaj i rozwijaj się intelektualnie. Nie wiem jak wytrzymujesz tyle czasu bez seksu. To jakiś koszmar. Zacznij przyzwyczajać do myśli, że zostaniesz bez niego. Pomyśl jak możesz zwiększyć swoją atrakcyjność. I odpuść mu, ma problem chłop to daj mu dojść do porozumienia z samym sobą. Wiesz kiedyś przytrafiło mi się, że mój odmawiał seksu i tak przez kilka tygodni. No to zapytałam się czy nie ma nic przeciwko jak sobie poszukam tego seksu na mieście. Od tamtej pory nie mam już takich problemów przynajmniej w tym obszarze:) U mnie wiele się zmieniło jak stałam się niezależna finansowo, pomyśl o tym. Wiedza, że nie potrzebujesz podlizywać się ani utrzymywać związku na siłę ze strachu, że sama sobie nie poradzisz sprawia, że stajesz się pewniejsza siebie a to jest dla wielu znanych mi facetów naprawdę atrakcyjne. Dla swojego męża może już nie jesteś atrakcyjna, bądź atrakcyjna sama dla siebie. I nie wiś na nim. Bycie z facetem, który Ciebie nie chce jest upokarzające. Pozdrawiam Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~444 ~444 Napisane 16 lutego 2020 - 14:09 @mika, poza tym do śmieci bawełniane majtasy, dresy, koszule nocne. Na dupę koronki, do spania bez niczego, po domu obcisłe leginsy i bluzeczka lub dzianinowa sukienka „przy ciele”. Na zewnątrz sukienki, spódnice i szpilki:) Zobaczymy jak długo zadumany i zimny mąż pozostanie w swym stanie. I więcej uśmiechu i luzu. Życie nie kończy się wraz z małżeństwem. Powiem więcej z tego co widzę po koleżankach ono dopiero wtedy się zaczyna... Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~raz ~raz Napisane 17 lutego 2020 - 23:59 ~mika napisał:Raz, jesteś pewien? Bo diagnoza pasująca do mojej sytuacji, ale rozwiązanie u mnie jakoś nie pomaga. Mąż się zauroczył inną, ale dzięki temu zaczęliśmy wreszcie szczerze (do bólu) rozmawiać o nas. Zrozumiałam wiele spraw, których nie rozumiałam wcześniej. Zmieniłam się. Pracuję nad sobą. A jego to tylko cyt. "wkur..., że tyle lat zmarnowanych, że teraz jestem taka, jaką chciał mnie zawsze, dlaczego wcześniej nie mogłam taka być"? Przy tym zupełnie nie widzi swojej winy. I jest równia pochyła w dół, każdego dnia się oddala. Nie ufa mi już mimo, że widzi realne zmiany. I tak od 4 msc. A jednocześnie nie wyprowadził się z domu, śpi ze mną w 1 łóżku (choć nie pozwala się dotknąć), rozmawia ze mną tylko o dzieciach i sprawach bieżących. Nie wiem ile jeszcze wytrzymam w tej lodówce, choć ratowanie małżeństwa i rodziny jest moim priorytetem. Chyba nigdy nie zrozumiem, co siedzi w głowach facetów. hej, chyba o czyms zapomnialas tu powiedziec, co ? On sie zauroczyl wiec Tobie nie ufa ? (Jeblem :) On nie pozwala sie dotknac ? Ciekawe co go brzydzi :) On sie wkurwia, ze taka nie bylas wczesniej, ze taka powinnas byc zawsze ? Zrozumial, ze stracil lata z toba bo teraz widzi ,ze sie mial wczesniej wkurwic ;) On nie widzi swojej winy ? Widzi twoja, stad jego zachowanie. Wybacz @mika ale jak sie zdradza faceta (tak to widze) to sie trzeba liczyc, ze go to wkurwi. Mozna sie tez liczyc z tym ,ze sie bedzie 'zauraczal' w innych. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~raz ~raz Napisane 18 lutego 2020 - 00:17 ~444 napisał:@mika, poza tym do śmieci bawełniane majtasy, dresy, koszule nocne. Na dupę koronki, do spania bez niczego, po domu obcisłe leginsy i bluzeczka lub dzianinowa sukienka „przy ciele”. Na zewnątrz sukienki, spódnice i szpilki:) Zobaczymy jak długo zadumany i zimny mąż pozostanie w swym stanie. I więcej uśmiechu i luzu. Życie nie kończy się wraz z małżeństwem. Powiem więcej z tego co widzę po koleżankach ono dopiero wtedy się zaczyna... ja prdle, co za seksistowskie rady !!! Absolutnie nie korzystaj @mika, nie rob z siebie przedmiotu tylko i wylacznie porzadania, ty jestes podmiotem, KOBIETA, nie tam jakim workiem na sperme w koronkach i obiektem do ogladania i oblizywania sie facetow na twoj widok. :DDD Zdobywaj go ponownie wlasnym intelektem, na to leca prawdziwi faceci :D. Spróbuj moze sprawdzic jak to sie te zycie zaczyna po rozwodzie, @444 juz to widzi po kolezankach, wszystkie zajebiste, zyja pelnia zycia, bez balastu w postaci smierdzi-fiuta, kasy opor (jak zawsze z nieba leci), obowiazkow zadnych itd a, ty sie meczysz i starasz do tego. nie badz glupia, kobiety po 40 maja wziecie nawet u szejkow arabskich, spytaj kolezanek :DDD Jedyna wada po rozwodzie jaka wystepuje to taka, ze twoja zlota cipka stanieje ale jak to dobrze rozegrasz to tylko na jakis czas :))) Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~mika ~mika Napisane 18 lutego 2020 - 11:17 Raz, nigdy Go nie zdradziłam. I On o tym wie. Twierdzi, że nie ufa w stałą zmianę mojego zachowania. I tak, mam sobie sporo do zarzucenia w tej kwestii. Ale ... to w dużej mierze wynikało z jego zachowania. On tego nie przyjmuje do wiadomości i twierdzi to samo, że jego podłe zachowania wynikały z moich ;) Takie błędne koło. Mam pracę i swoje życie zawodowe, jestem lepiej wykształcona od Niego, ale ... to On robi większą karierę, więcej zarabia, ma ciekawsze zajęcie, bo to głównie na mnie spoczywa opieka nad naszymi dziećmi. Jego praca wymaga częstych wyjazdów, często z dnia na dzień, więc ja musiałam poświęcić częściowo swoją karierę. Prawda jest taka, że już od 2 lat ciągną się te nasze rozmowy okołorozwodowe, tylko do tej pory On się przynajmniej starał. Dopóki nie pojawiła się psiapsióła, która ma te cechy, których jemu brakuje we mnie. Nagle okazało się, że w zasadzie to już od dawna mnie nie kocha i łączą nas dzieci i kredyt. A jeszcze rok temu wyznawał mi miłość. Rady 444 do mnie nie przemawiają. Zależy mi na Nim nie tylko, jako na mężu, mężczyźnie. Zależy mi na rodzinie. Bo stety lub niestety w tej sytuacji, ale jest fantastycznym tatą i dzieci są z nim bardzo mocno związane. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie » odpowiedz » do góry
droga Montiś, zwykle jestem zwolenniczką osiągania porozumienia między partnerami i zrozumienia odczuć tej drugiej strony, twój jednak przypadek skłonił mnie do tego bym rozstała się ze swoją zasadą, tu już nie ma miejsca na zrozumienie czegokolwiek, rozmowy itd., tylko działaniem możesz coś jeszcze osiągnąć ale niestety - musisz się nastawić na to, że on się nie zmieni ... myślę że dziewczyny dobrze ci radzą, jeśli masz taką możliwość to się wyprowadź ... twój mąż traktuje cię jak niewolnicę i zakładniczkę a nie żonę, żona wymaga szacunku a on ci go nie daje, szacunek jest fundamentem każdego związku, bez tego nie ma o co walczyć, jeżeli nie chcesz się wyprowadzać to spróbuj inaczej, któregoś weekendu ubierz się rano, umaluj i wyjdź na cały dzień i zostaw go z dziećmi, jak ci zabroni powiedz mu wprost że teraz ma okazję zobaczyć jak to jest, ocenić czy to faktycznie jest nic nie robienie, a ty masz czas dla siebie i koniec - zero dyskusji, musisz być twarda dla siebie i dal swoich dzieci, jeżeli zagrozi że cię wyrzuci to powiedz mu - proszę bardzo i tak mam dosyć (nie wiem jak wygląda sprawa waszego domu, czy jest wspólny???), niech zobaczy że nic tym nie wskóra bo niestety to co stosuje twój mąż to jest najzwyczajniej w świecie szantaż emocjonalny, nie daj się, on nie może i nie będzie tobą rządził, każda matka wie ile jest roboty w domu i przy dzieciach, on pracuje 8h a ty praktycznie 24h na dobę bo taka jest prawda, jak pobędzie trochę z dziećmi to zobaczy jaka to harówa, skoro wg niego ty nic nie robisz to on też może posiedzieć z dzieckiem przez jeden dzień i "nic nie robić" ;-) nie daj się zadręczyć kobieto bo stracisz szacunek do samej siebie i musisz też koniecznie przestać się bać tego, że będziesz sama - czasem tak jest właśnie lepiej, masz oparcie w mamie wiec nie bój się, być może okaże się że twój mąż przyleci do ciebie w te pędy z przeprosinami, jednak nawet wtedy nie wybiegaj do niego z otwartymi ramionami jakbyś tylko na to czekała, on musi swoje odpokutować inaczej nic się nie zmieni ... z facetami czasem naprawdę jest ciężko, twój mąż wykorzystuje przewagę jaką ma nad tobą i to też bardzo źle, trzeba to koniecznie uciąć im szybciej tym lepiej, życzę ci dużo wytrwałości bo wiem że nie będzie łatwo, dasz jednak radę, jesteś silna, każda z nas jest silna kiedy trzeba !!! ;-) wszyscy jesteśmy z tobą, trzymaj się :-)
facet nie widzi swojej winy