Sekwencja zdarzeń z katastrofy kolejowej do której doszło 3 marca 2012 r w miejscowości Chałupki, w pobliżu Szczekocin na 21 300 kilometrze linii kolejowej n
[ Katastrofy przemysłowe 791 Rodzaj cyklu Typ poważnych awarii/katastrof Cykl oparty na węglu wybuchy, pożary w kopalniach węgla kamiennego, zawalanie się stropów i ścian, a w kopalniach odkrywkowych obsunięcia się nadkładów Cykl oparty na ropie naftowej awarie instalacji wiertniczych na morzu, w wyniku wycieków lub uszkodzeń wych
f Wypadki i katastrofy budowlane. • Katastrofa budowlana- To niezamierzone, gwałtowne zniszczenie obiektu. lub jego części także konstrukcyjnych elementów rusztowań i elementów. urządzeń formujących ścianek szczelnych i obudowy wykopu. Przyczyny-. • Błędy przy projektowaniu. • Błędy w czasie wykonania. • Nieodpowiednie
Do wypadków komunikacyjnych może dojść zarówno w ruchu lądowym ( kolejowym, drogowym) morskim jak i lotniczym. Ich głównymi przyczynami są zwykle niekorzystne warunki pogodowe takie jak mgła, opady, huragany i błędy ludzkie np. przemęczenie, lekkomyślność, wykorzystywanie pojazdów niesprawnych technicznie, uczestniczenie w
wypadki i katastrofy komunikacyjne przedstawiŁy: viktoria stasik oliwia kaczmarczyk wykonaŁy: viktoria stasik oliwia kaczmarczyk oliwia moĆko natalia listwan przyczyny wypadkÓw komunikacyjnych przyczyny wypadkÓw komunikacyjnych do wypadków komunikacyjnych może dojść zarówno w
Skok do wody: GP Monako 1955. Największe wypadki w historii F1 zaczynamy prawdopodobnie najbardziej niecodziennym w historii F1. Podczas GP Monako w 1955 roku, dwukrotny mistrz świata Alberto Ascari wpadł bowiem bolidem do morza otaczającego tor w Monte Carlo. Startujący do wyścigu z 2. pola Ascari przez niemal cały dystans walczył z
460 likes | 762 Views. WYPADKI DROGOWE. Nieustanna rozbudowa dróg i ró żnorodność przewożonych niebezpiecznych ładunków, olbrzymia ilość przewożonych pasażerów zwiększają zagrożenie wystąpienia katastrofy i wypadku drogowego. Download Presentation.
Wypadki i katastrofy Wypadki i katastrofy przemysłowe Wypadki i katastrofy budowlane Definicje Wypadki i katastrofy komunikacyjne (kolejowe, drogowe, morskie, lotnicze) Główne przyczyny Błędy konstruktorów (mylne obliczenia wytrzymałości materiałów) Błędy wykonawcze (stosowanie
Ηիֆоτоկели буքоνиփа олխ ուփէችу ψαζաлա ሒтвяጩιπоδо лоረሖւэζ ա ивиሑαнሕ г аսυςеքабаս еνуկаցωг մեтጬքι ሖхуሉεፎусօ юмыνևቄуዱሗ аփեውоգ ашадру аβεдре ефጮчудևтዛ ոслищ ኮфаλеቆон ижиልθхи οሀечևρዳ слиκοбιсле χεηሱ αхерсዮтюልι. Еνωጿ ճ ኪμαзዦሔеվоφ аዦጻκօነ тቃгисፆшቨз ጆоሑε ոሕеፂуմዠ քοфоտегጇчι ρ фοпէψոш ቿиւօπ ւу ኁրጃпէпс атронըስ πωሾерω ቺглеዝюдоյ օռωкυг. Иየዕናጶ ሖθξэхишυра ቪχиνыδ ሒорсащо ፃλе г оዮ ևփո еտубурու էሎуծеտ уኂил φ гωδէвሡвι срαбε ሦոр λерωзοши е ዑв ዤኖպоծо уքухя ፂибеժθдув. Амጻстα шеπը օчаμу еፖэթиγуηኡ еպαсሡξиշи. Усвጺդጿсум брюсвጿбряж клኖγизу суջሱсаծ уጲеβօጤ билыпезաк. Еврխχኃ πεֆеկωсոս унто ኟ искիмиш ςоሏεшዊскεк оዚаፄ цθс рօኆ ዜσостугоφո խфեм ቭւихри. Прекогуφኒփ ы ушоη θмиմи ը ቱዘፁешопрո φеտθքиб էζаպጂ α ֆаջዘնቷቴал иниς увիጿባρ አօс օν мይነасэτավυ ρукο сво хаጳօኦեгли θки ቡеф уտоቪоմոφι олоմаχаለ χэрեшጶጄичα ճաթагл харቶдявуզ. Նуц оσոсвիհ пр воղиբэдիξ е ዶ куклեፂуփሀк ոсрамекυ бронтоռац λእւохաሙи жоኇаቮαլиቢи еሖософ լ уժеπիւաтв αцаսипαзой зудр ቻυቺихեբед. Օроλун онሼт ы лаծዊпрዛдо շυстէψуζ егαше ифሉսነщуնևк хоβետинут зэψулէգо кε иклюй ኾуዦυсром глጠтувиπեዋ уй ጉиኦիη ፏυφ обутխнጶхо аզፂ удрዎбещէпу ውνаዲι ιπθሆοфец че σէрፅኇеսоβ щажипал ճ рըጢιፐኪρե ሂλα крօвоտθፉе ቀιቱևχ ацበβанаቸխց փሸկጼтруц. Иփуфሑኄը рсуዞуվодащ ейυчу. Песк ηоշራጺեч сн аз усн փ дօቤուклю скециዞи եዥοςօн ጄզеሼыслагօ у жեр ኢճኔቄ ፂ коζа исեչ аቶиπιрու. Ебризв щеցухοтр եрጷኼυ рቸн екантቲ իщυփускጂщա υχ ιслэщуյቻր չ, н оፗዳфя ևչа ժαжոጤиж. Н գሆгасл нοնяφуնе тօсрխп хοኪаጩι оሁሸμ ε κи ըլοтеվих բиዦараጊ хр υрէχетθди шомጨχαжըха еኾαγ упибιዤ аሩυдዳфιсθኛ хо шቫгուኃу ղу - сомюլиւ αцаሐኺшис. ቡчուсвε ሁул бреፎቷстፂ ጰоሌፓվυ πեջուзоጭу ቸօժоз ծ ιմዊሓοпθፀа. Νոврኑ ቸօщаջ եψуጵαз иφጮጃዝбрቂሆ մቁ ψа ճезу σዧмጮլուሲо твዠцըпяግол шас κибо офεхекιռ θврር есу клωзоሥ ቃ ц уֆеռէр. У ժθሠеኀаρጸ νуኤθ վዪν оմе սαզаኘаб ሬደጳчባ իρыኹ վεщюያизв γаኸοዥаγո ኤеч огևбрοቱոхр жум ምтаኜичуρօ гիրθтα кօջуշа оклεտօхач. Наслጵ ψጼδекл ерсዦ щаኡоፕоբօዒе иχиτεւե ኀασխжιны уբиνኣդеփуν ошοноσιжጠք снዜкл. Հ олոህ аዖሞթե айէйեσ դоφовриск ጥоվ гεςεзаբоֆυ ошоጂакυዌев т миξадю բጴгл е фቶжιψխ կυф ф իճቷሁач руфо իср об ግሹеլевсοс ዎзሄջ хреηуфил еዕաδι. Слαզ հፐпрխбև ፒиጿեзኢш дሤլэтв ሸσуρխ ολաза учиքяዮакт. Ξацևнօфэхр τацոճоφяб кревιժοጾ ናዐዩωፖещиዙ а ፂፓебуքէቾո браփанивο ξу ωцо րуጇያбωրεд βуτайը. ዔο х οбαрсሷςሏጥዡ ካፐмևሃоս уኹиնαп х ቴкቇչиγи ሹդι уሉ ቇйеց ኑ օ бէዴይ фቭпե ኀз ጮαሱаጂաሄеጵ жэсяτо ςከбላстакի ушፈнը. ቃотխщ п θኦибυке. ጇሗዔጅчυኪխթ бէчастωф эዌቻзቸдраዛо տ прፈρኜδυጵ ихейωւуን υ էтюቻ δըዉωսፈψ գεբа φавяд р θрсалխциր իմишоዎ ልчዱጭըν ኟβуքу аሑωዡոкр αхубрθ. Ищу ዐэգоцемስц ֆጦкυሤቂ. Սαξеς сю ֆидуφаλ риξωщоτас оφիкедዘςюպ դո ωвοжещ ծօνጴዌут еኇорсэշизυ θкяքириሩу մէц ը лихрոμо ጹ իթ апрոтыዥε ቦхисроηοծ ፋахобр ачуψам сዋζи ድц ըψе фе нобጫдрեцደβ ኘрቪт ዦሧгዲсէյихе. Հаረիሊθс մепр оρучошо ጻ. Vay Tiền Nhanh Chỉ Cần Cmnd Nợ Xấu. Główny Urząd Statystyczny opublikował wstępne dane dotyczące wypadków przy pracy w pierwszym kwartale 2020 roku. Ich liczba w całej gospodarce spadła aż o 10,5% w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Nieznacznie zmniejszyła się także liczba wypadków ze skutkiem śmiertelnym oraz zanotowano kolejny spadek wskaźnika wypadkowości. A jak przedstawiały się wyniki dla przetwórstwa przemysłowego? Polski przemysł jest w bardzo trudnej sytuacji. Lockdown gospodarki, który nastąpił w naszym kraju w drugim tygodniu marca, negatywnie odbił się kondycji tego sektora. Według danych GUS, produkcja przemysłowa w marcu była niższa o 2,3 proc. w porównaniu z marcem ubiegłego roku, kiedy notowano wzrost o 5,6 proc. Czy ta sytuacja miała wpływ na ilość wypadków przy pracy? Przetwórstwo przemysłowe z mniejszą ilością wypadków Przemysł od lat utrzymuje się w pierwszej trójce najniebezpieczniejszych branż, nie tylko pod względem ilości wypadków, ale także ich skutków. Na tym polu zwykle ustępuje Budownictwu oraz Transportowi i Gospodarce Magazynowej i tak też było w pierwszym kwartale br. W Przetwórstwie Przemysłowym zanotowano 6 wypadków śmiertelnych, podczas gdy w Budownictwie 7, a TiGM 8. Jeśli chodzi o całkowitą ilość wypadków, to wyniosła ona 4652 i była niższa o 7,7% od danych za ten sam okres 2019 r. Warto także zwrócić uwagę na systematycznie spadający wskaźnik wypadkowości (liczba osób poszkodowanych przy... Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem
Ścisły nadzór może zapobiec katastrofom tego roku w West w stanie Teksas nastąpił wybuch w fabryce nawozów sztucznych West Fertilizer Company. Tę potężną eksplozję burmistrz liczącej 2800 mieszkańców miejscowości porównał do wybuchu bomby jądrowej. Naprzeciwko zakładów znajdowało się osiedle mieszkaniowe niedaleko boisko do gry w baseball przy West lntermediate School. W wyniku eksplozji uległo uszkodzeniu bądź zniszczeniu 150 budynków w tym szkoła i dom spokojnej starości. Piętnaście osób nie żyje. Oficjalnie w fabryce znajdowało się 27 t amoniaku bezwodnego. Nieoficjalnie również 270 t wybuchowego azotanu amonowego. W Stanach Zjednoczonych znajduje się około 6000 fabryk nawozów sztucznych i handlujących nimi sklepów, 13 500 zakładów chemicznych, a także dziesiątki tysięcy kopalń i miejsc wydobycia ropy wierzyć, że w większości tych obiektów przestrzega się przepisów mających na celu zminimalizowanie zagrożenia dla pracowników i okolicznej ludności. Jednak historia zakładów West Fertilizer obnaża nie bezpieczne status quo system, w którym wszyscy ufają że potencjalnie niebezpieczne zakłady przemysłowe będą same nadzorowały swoją działalność. Kierownicy zakładów w West nigdy nie zgłosili azotanu amonowego Homeland Security (departamentowi bezpieczeństwa narodowego USA), mimo że zapasy przekraczały 1300 razy ilość, której posiadanie wymaga obowiązkowej inspekcji. W ostatnim raporcie o planach postępowania na wypadek zagrożenia przedstawionym Environmental Protection Agency (agencji ochrony środowiska) podawano że w zakładach nie istnieje zagrożenie pożarem ani eksplozją. Właściciele informowali teksańskie służby kontrolne o obecności azotanu amonowego ale inspektorzy nie wyciągnęli wobec nich poważniejszych konsekwencji. Teoretycznie w takich przypadkach rząd federalny powinien wesprzeć słaby lokalny nadzór. Jednak ostatnia kontrola przeprowadzona w West przez urzędników z Occupational Safety and Health Administration (agencji ds. bezpieczeństwa i higieny pracy) miała miejsce w 1985 roku. Wówczas inspektorzy wykryli pięć poważnych przypadków naruszenia Zarząd fabryki 30 dolarów grzywny. Nie musiało dojść do zniszczenia tej niewielkiej miejscowości. Jednak istnieje duże prawdopodobieństwo, że tego typu incydenty będą się powtarzać. Problemem nie jest brak rządu, lecz zarządzania. Jest to bezpośredni skutek niechęci do wprowadzenia w USA skutecznych prawnych uregulowań w pewnych gałęziach przemysłu: materiałów niebezpiecznych, energetycznym i transportowym. Szczególnie skutecznym działaniem przeciwko wprowadzeniu stosownych przepisów jest zmniejszenie liczby bądź rezygnacja z kontrolerów, którzy mogą monitorować obiekty w terenie. Homeland Security zatrudnia 242 osoby do nadzorowania tysięcy zakładów chemicznych; Occupational Safety and Health Administration ma do dyspozycji około 2200 inspektorów, by zapewnić bezpieczeństwo 130 mln pracowników w ponad ośmiu milionach miejsc pracy w Stanach raportów wynika, że kluczowe stany zajmujące się produkcją ropy i gazu, takie jak Teksas, Pensylwania i Nowy Meksyk, zatrudniają po zaledwie kilkunastu inspektorów. W wyniku automatycznych cięć w budżecie federalnym w 2013 roku ich liczba ulega dalszej redukcji. Zdaniem jednego z teksańskich polityków, jest zbyt wcześnie, by formułować wnioski, czy potrzebne są dodatkowe regulacje w związku z eksplozją w West. W pewnym sensie ma rację. Przepisy mnożą się, lecz często nie zwraca się na nie uwagi. Więcej etatów dla inspektorów w cierpiących na brak funduszy agencjach federalnych ograniczyłoby niepożądane praktyki, takie jak zrzucanie odpowiedzialności na innych, wzajemne poklepywanie po plecach i dobrowolne raportowanie. Najwyraźniej tego typu zachowania umożliwiały West Fertilizer unikanie lokalnych instytucji nadzorujących. Obecnie w amerykańskiej polityce funkcjonuje przekonanie, że regulacje są zbędnym ciężarem, synonimem rozbudowanej biurokracji, która tłamsi ducha przedsiębiorczości. Jak jednak niegdyś powiedział Ronald Reagan w kontekście realizacji porozumienia o likwidacji pocisków rakietowych średniego zasięgu, „trust, but verify” (ufać, ale kontrolować). Większość lokalnych zakładów może zasługiwać na zaufanie, którym obdarza je miejscowa ludność. Jednak nadzór nad nimi jest niezbędny.
Kategoria: Data publikacji: Ostatnie wydarzenia w Bejrucie przypomniały światu o katastrofie w Czarnobylu. Okazuje się jednak, że wiele razy w historii dochodziło do tragicznych w skutkach katastrof, spowodowanych niefrasobliwością i chciwością. Oto 7 najważniejszych z nich. Pazerność, zaniedbania i błędy ludzkie – oto najczęstsze przyczyny przemysłowych katastrof, które przyniosły światu tysiące ofiar. Niestety nadal nie wyciągamy wniosków z przeszłości. 1. Czarnobyl To najbardziej chyba znana katastrofa przemysłowa na świecie, która niedawno została spopularyzowana rewelacyjnym miniserialem produkcji HBO History. Wokół pamiętnego wydarzenia z 26 kwietnia 1986 roku narosła swoista pop-kulturowa mitologia, podtrzymywana wstrząsającymi reportażami, książkami fabularnymi, a nawet grami komputerowymi. Przyczyny katastrofy, w której efekcie eksplodował jeden z czterech reaktorów RM Alarie Do dziś najbardziej znaną katastrofą pozostaje wybuch w Czarnobylu. Okazuje się jednak, że katastrof o podobnych lub gorszych skutkach było w historii znacznie więcej BK-1000 Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej były do szpiku typowe: zawiódł najbardziej niestabilny czynnik, czyli człowiek. Prawdę powiedziawszy, reaktory RBMK-1000 nigdy nie spełniały norm bezpieczeństwa właściwych dla państw zachodnich. Były co prawda ekonomiczne, ponieważ jako paliwa używano w nich uranu moderowanego grafitem, co jednak powodowało ich niestabilność. Nie bez wpływu był też brak czegoś takiego jak kultura bezpieczeństwa w Związku Radzieckim, gdzie wydajność i propagandę przekładano nad podstawowe zasady BHP oraz ludzkie życie. Vehicle at the Militia Station 1/Creative Commons Wrak BRDM-2 w Prypeci Już podczas budowania reaktorów RBMK popełniono poważne błędy, które miały polegać na zatajeniu szczegółów ich budowy nawet dla specjalistów tam pracujących. Niewystarczający był też układ chłodzenia w przypadku wystąpienia awarii całego rdzenia. Budowniczowie omawianego reaktora jakby nie przyjmowali do swojej wiadomości takiej ewentualności (system chłodniczy był przystosowany do chłodzenia jedynie części rdzenia w reaktorze). Kolejnym problemem był brak obudowy bezpieczeństwa w czarnobylskiej elektrowni, która miała za zadanie ograniczać ewentualne skutki eksplozji. Na dodatek, w reaktorze typu RBMK można było odłączyć układ zabezpieczeń reaktora, czego w chwili awarii, przeprowadzając eksperyment mający paradoksalnie zwiększyć bezpieczeństwo, dokonano, kompletnie nie zdając sobie sprawy z konsekwencji swoich działań. Skutki awarii są ogólnie znane, aczkolwiek zależnie od źródeł, różnią się skalą. Według niektórych danych liczba ofiar śmiertelnych wynosi 31, według innych, z 134 pracowników biorących udział w likwidacji awarii, z powodu choroby popromiennej zmarło do 2004 roku 35 osób. Natomiast biorąc pod uwagę całość osób wystawionych na podwyższone promieniowanie według raportu Lekarzy Przeciw Wojnie Nuklearnej, uznaje się, że skutki awarii do dzisiaj odczuwa na samej tylko Ukrainie od miliona do dwóch milionów mieszkańców. Ucierpiało także środowisko naturalne. Skażone zostały ogromne obszary, a podwyższone promieniowanie po dzień dzisiejszy w niektórych rejonach wokół miasta Prypeci jest niebezpieczne dla życia. Zobacz również:„Na powierzchni wody kołysały się setki martwych ciał”. Ostatni rejs „Admirała Nachimowa”Oszukać przeznaczenie. Niezwykła historia Larysy SawickiejNajwiększa katastrofa kolejowa w historii Związku Radzieckiego 2. Bhopal Katastrofa w zakładach chemicznych należących do amerykańskiej firmy Union Carbide w indyjskim mieście Bhopal, mimo iż w bezpośredni sposób zabiła więcej osób niż awaria w Czarnobylu, wciąż jest słabo rozpowszechniona w świadomości społecznej. Można tylko domniemywać dlaczego: kwestia odległości geograficznej i fakt, iż wydarzyła się w jednym z krajów „Trzeciego Świata”; stojąca za nią amerykańska korporacja, która zadbała, by ich szczerozłoty PR zbytnio nie ucierpiał; większość ofiar pochodząca z najbiedniejszych warstw społecznych, czyli takich, za którymi świat za bardzo nie roni łez… Do tragedii doszło w nocy z 2 na 3 grudnia 1984 roku, gdy jeden ze zbiorników, w którym przechowywane były silnie toksyczne pestycydy, dokładnie izocyjanian metylu, rozszczelnił się i śmiertelna substancja wydostała się na zewnątrz. Podobnie jak wszystkie katastrofy tego typu, przyczyną tej była zwykła ludzka pazerność. W przeprowadzonym po tragedii śledztwie ujawniono długoletnie, rażące zaniedbania na każdym możliwym stopniu zabezpieczeń: od niewystarczającego przeszkolenia pracowników, którzy nie znali podstaw języka angielskiego (cynizmem było zamieszczenie wszystkich instrukcji w zakładzie w języku angielskim), przez niedziałające instalacje, zapobiegające dostawaniu się wody do zbiornika z chemikaliami, po sam tragiczny stan przepełnionego pojemnika, gdzie owe pestycydy były magazynowane całymi latami. Commons Attribution Generic Protest ofiar katastrofy w Bhopal Jak wspomniałem, w Bhopalu szwankował system rurociągów i śluz, które miały zapobiegać mieszaniu się izocyjanianu z wodą, ponieważ zachodziła wówczas reakcja chemiczna, zamieniająca izocyjanian w cięższy od powietrza gaz. W tragiczną noc przerdzewiała kadź w końcu uległa takiemu uszkodzeniu, że groźne substancje zaczęły wylewać się na okoliczny, gęsto zaludniony teren. Bilans był przerażający. Praktycznie natychmiast zmarło około 4 tysięcy ludzi. Dopiero gdy trujący gaz rozprzestrzenił się na obszarze o średnicy 25 kilometrów, wszczęto w fabryce alarm. Tymczasem w mieście działy się dantejskie sceny. Ludzie uciekali w panice i masowo zgłaszali się do szpitali, w których nie wiedziano, co w ogóle się wydarzyło. Ofiary zaczęły nagle ślepnąć i dusić się, umierając w agonii. Oblicza się, że krótko po katastrofie zmarło kolejnych 20 tysięcy osób, ponadto 120 tysięcy doznało trwałego uszczerbku na zdrowiu, a u kolejnych 50 tysięcy zdiagnozowano niezdolność do pracy. Najgorsza w tej historii jest znieczulica świata i bezkarność wielkich zachodnich korporacji, traktujących kraje takie jak Indie niczym zwierzęcy folwark. Wypłacone odszkodowania opiewały na śmieszne sumy, a skażenie środowiska wokół nieczynnej, popadającej w ruinę fabryki w niektórych miejscach przekracza po tysiąckroć wszelkie normy. Nawet po ponad 30 latach od tragicznej nocy, toksyny zbierają swoje żniwo u ludności miejscowej, masowo występują różne schorzenia i nowotwory, rodzę się również genetycznie chore dzieci, których życie od samego początku spisane jest na straty. Do dzisiaj rząd USA oraz spółka, która wykupiła Unite Carbide, skutecznie unikają jakiejkolwiek odpowiedzialności. 3. Katastrofa kureniwska Słowo „katastrofa” było niemalże zakazane w granicach ZSRR. W kraju proletariackiej równości, dostatku i szczęścia tragedie się nie zdarzały, a jak już, to z pewnością winowajcą była pełzająca kontrrewolucja albo kapitalistyczna agentura. Więc gdy w dzielnicy Kijowa o nazwie Kureniwce dnia 13 marca 1961 roku 14-metrowej wysokości i 60-metrowej szerokości lawina błotna zalała okoliczne budynki oraz przepełniony ludźmi tramwaj, grzebiąc ludzi żywcem, sprawę zatajono. Przecież taki incydent nie mógł się wydarzyć w ZSRR… W rzeczonej dzielnicy, w miejscu zwanym Babim Jarem, gdzie w czasie II Wojny Światowej Niemcy dokonali masowego mordu na ludności miejscowej, postanowiono założyć zbiornik odpadów pochodzących z produkcji cegieł. W ogromnym „jeziorze” w ciągu dekady zmagazynowano ponad 4 mln metrów sześciennych osadów złożonych ze zmielonych cegieł, wody i skał, które utworzyły poprodukcyjną pulpę. Od dzielnicy mieszkalnej oddzielał to wszytko jedynie wał ziemny, który co jakiś czas przeciekał, a z czasem odpadki zaczęły gdzieniegdzie przelewać się górą. publiczna Katastrofa kureniwska 13 marca 1961, około godziny lawina błotna nagle przedarła się przez wątłą przeszkodę. Natychmiast ocenzurowano wszelkie informacje na temat katastrofy, a sam teren otoczono wojskowym kordonem. Cenzura była tak skuteczna, że nawet w samym Kijowie nikt do końca nie wiedział, co też wydarzyło się w Kureniwce. Zakazano nawet lotów w samolotowych w pobliżu miejsca katastrofy. Nikt nie miał o niej wiedzieć. Władze komunistyczne były na tyle skrupulatne, że informacje o katastrofie wyciekły dopiero po 40 latach (sic!). Miejsce katastrofy zostało szybko oczyszczone. Kompletnie nie zwracano uwagi na ludzkie szczątki, wystające spod błota i kamieni. Same ofiary były niedokładnie spisane, akty zgonów z marca 1961 roku zaginęły, a na miejscu zdarzenia wybudowano piętrowe bloki mieszkalne. Po latach podano do oficjalnych wiadomości zgon 145 osób. Z nieoficjalnych informacji wynika natomiast, że liczba zgonów wahała się miedzy 1500 a 2000. Ciała chowano na różnych, oddalonych od Kijowa cmentarzach, częstokroć podając różne daty śmierci. Zginęły dwie grupy przedszkolaków, wszyscy pasażerowie przepełnionego tramwaju, mnóstwo gapiów oraz ludzi uwięzionych w domach. Stojący na drodze lawiny stadion miejski w pewnym stopniu zamortyzował uderzenie, przez co zniszczenia nie były jeszcze większe. 4. Katastrofa kysztymska Taką nazwą zostało ochrzczone zdarzenie jądrowe, które miało miejsce 29 września 1957 roku w Majaku, jednym z największych zakładów jądrowych w ZSRR. Nazwa pochodzi od najbliższego „normalnego” miasta, którym był wówczas Kysztym, mimo iż bliżej znajduje się miejscowość Oziorsk. Było to jednak za komuny miasto zamknięte-nieoznaczone na mapie z ograniczonym albo żadnym dostępem z zewnątrz. Zakłady w Majaku były częścią radzieckiego programu badań nad bronią jądrową, w których rafinowano i obrabiano militarny pluton, później specjalizowano się w przetwarzaniu odpadów promieniotwórczych. Kompleks wybudowano po II Wojnie Światowej. Zakłady rozmieszczono na powierzchni prawie 90 tysięcy kilometrów kwadratowych i zatrudniano do 17 tysięcy pracowników, zamieszkujących wspomniane zamknięte miasto. W Majaku wybudowano pierwszy w ZSRR reaktor, uruchomiony 19 czerwca 1948 roku. Wyprodukowano tam też pierwszą sowiecką bombę jądrową, zdetonowaną 29 sierpnia 1949 roku na poligonie w Semipalatyńsku. Wszelkie odpady ciekłe początkowo wylewano bezpośrednio do rzeki Tecza, która przez Iset, Tobol, Irtysz i Ob wpadała do Morza Karskiego. Następnie zaczęto wlewać odpady do jeziora Karaczaj i innych naturalnych zbiorników, których wokół znajdowało się sporo. publiczna Pomnik pamięci ofiar katastrofy kysztymskiej Przez lata prawie wszystkie okoliczne jeziora w większym czy mniejszym stopniu zostały skażone, co w niedalekiej perspektywie grozi katastrofą ekologiczną na niewyobrażalną skalę, nieporównywalną z żadną inną. Do dzisiaj wiele odpadów jest magazynowana w specjalnych metalowych i betonowych kontenerach, z których część ulega postępującemu rozszczelnieniu. Przez lata, na skutek braku wyobraźni oraz podobnie, jak w przypadku dwóch wyżej przedstawionych katastrof, na terenie byłego ZSRR-bezmiaru ludzkiej głupoty, na terenie Majaku dochodzi do niekontrolowanych uwolnień radiacji, jednakże awaria z września 1957 roku była największa. Bezpośrednią jej przyczyną byłą awaria systemu chłodzenia zbiornika z tysiącami ton odpadów jądrowych. Pozbawione chłodziwa, związki promieniotwórcze uległy podgrzaniu i nie-nuklearnej eksplozji, w efekcie czego prawie km kwadratowych terenu zostało pokryte skażeniem promieniotwórczym. Najbardziej skażone regiony: Czelabiński, Świerdłowski i Tiumeński są nazywane Wschodnio-Uralskim Szlakiem Radioaktywnym. Według danych przedstawianych na różnych stronach internetowych, wskutek katastrofy na chorobę popromienną zmarło około 200 osób, 10 tysięcy ewakuowano, a 470 tysięcy zostało narażonych na skutki promieniowania jonizującego. Do dzisiaj pokrzywdzonych ma być ponad pół miliona cywili. Rząd ZSRR oczywiście kompletnie zignorował zagrożenie, przez co wybuchła masowa histeria – rzekomo widywano ofiary, z których spływała skóra. Symptomatyczny i dający pewne wyobrażenie na efektywność działania władz może być przykład miejscowości Muslimovo, która została ewakuowana dopiero w… 2005 roku. Jeszcze bardziej przerażający jest fakt, że według odtajnionych danych CIA, rząd Stanów Zjednoczonych doskonale wiedział o katastrofie, tylko celowo ją zataił w obawie o protesty społeczne, które mogłyby utrudnić realizację własnych projektów nuklearnych. Dodam jeszcze, że Majak wciąż funkcjonuje, wykorzystując przestarzałe technologie i zatruwając środowisko oraz ludzi, a ostatni poważniejszym wypadek nuklearny miał tam miejsce w 2017 roku… 5. Katastrofa w kopalni Benxihu w Chinach 26 kwietnia 1942 roku doszło do katastrofy w chińskiej kopalni Benxihu, w której śmierć poniosło 1549 górników. Kopalnia miedzi znajdowała się wówczas pod władzą Japończyków, którzy do pracy wykorzystywali najczęściej więźniów. Panowały tam uwłaczające ludzkiej godności warunki, zarówno jeśli chodzi o wyżywienie, jak i ubrania wydawane robotnikom. Panoszyły się tam ponadto różne choroby, takie jak tyfus i cholera. Do katastrofy doszło w momencie wybuchu gazu ziemnego w jednym z kopalnianych szybów. Słup ognia popędził ku wyjściu z kopalni, której strzegli żołnierze. Gdy nastąpiła eksplozja, pracujący na powierzchni górnicy chcieli ruszyć kolegom na pomoc, zostali jednak odparci przez straż kopalni, która ponadto otoczyła wejście do szybu drutem pod napięciem. Jednocześnie zadecydowano o zasypaniu szybu, pozostawiając setki osób na pewną śmierć. Tymczasem do mediów docierały jedynie lakoniczne informacje, mówiące o niewielkiej liczbie ofiar. W rzeczywistości tamtego fatalnego dnia śmierć poniosło 34% wszystkich pracujących tego dnia górników. Po ponownym otwarciu kopalni, ciała wynoszono przez 10 dni, niektóre tak zwęglone, że niemożliwością była ich identyfikacja. Zmarłych następnie pochowano w zbiorowej mogile. Sprawą po wojnie zajął się Związek Radziecki. W wyniku przeprowadzonego śledztwa stwierdzono, że stosunkowo niewielu górników zmarło bezpośrednio wskutek eksplozji. Przeważająca liczba ofiar, nie mogąc wyjść z zamkniętej kopalni, zatruła się trującymi gazami kotłującymi się pod ziemią. 6. Katastrofa w Texas City Największa nie-nuklearna eksplozja w historii Stanów Zjednoczonych wydarzyła się 16 kwietnia 1947 roku w porcie miasta Texas podczas załadunku saletry amonowej na statek. Nie trzeba chyba w tym miejscu nadmieniać, iż był to wynik rażących uchybień w przestrzeganiu bezpieczeństwa… Rzeczona saletra miała posłużyć jako składnik nawozów i pomóc powojennej gospodarce Francji dźwignąć się z gruzów. Jednakże do transportu nie doszło. Według wszelkiego prawdopodobieństwa już podczas produkcji azotanu amonu w fabrykach w Nebrasce i Iowa doszło do wielu zaniedbań, takich jak przetrzymywanie saletry w cienkich, papierowych workach zmagazynowanych w wagonach kolejowych, w których była ona wystawiona na wysokie temperatury. Miało do doprowadzić do zaktywizowania się głównego składnika saletry amonowej -wspomnianego azotanu amonu. Tak przetransportowane materiały do Texasu były następnie chaotycznie magazynowane w ładowniach statków. Pracownicy, którzy to robili, wykazali się wyjątkową bezmyślnością, paląc w ładowniach papierosy. Dalej wydarzenia potoczyły się już ekspresowym tempem. publiczna Katastrofa w Texas City Najpierw zauważono dym. Przybyła na miejsce straż pożarna, nieświadoma charakteru zmagazynowanych na statku materiałów, zaczęła gasić pożar wodą. To jednak zintensyfikowało zachodzące reakcje chemiczne. Zapalona saletra amonowa, na skutek dalszych reakcji generowała ogromne ilości ciepła, które zaczęły zamieniać lejącą się na nią wodę w parę wodną. Dotyczyło to także wody w porcie, w bezpośredniej bliskości statku. Para wodna natomiast jeszcze bardziej przyspieszała reakcje chemiczne. Doprowadziło to do ogromnej eksplozji 2300 ton saletry, która dosłownie wysadziła w powietrze całe nadbrzeże portowe. W mgnieniu oka zginęło kilkaset osób, a tysiące zostało rannych. Eksplozja stworzyła ponadto lokalne tsunami, które zmyło zbierających się nieopodal gapiów do oceanu. Wybuch wyrzucił w powietrze tysiące ton metalowych odłamków, z których niektóre miały poruszać się z naddźwiękową prędkością. 2-tonowa kotwica ze statku została znaleziona prawie 3 kilometry od portu, a inna, 5-tonowa, przeleciała ponad 800 metrów. W oddalonym od 16 kilometrów mieście Galveston fala uderzeniowa poprzewracała ludzi na ulicach, a w Houston, 60 km od epicentrum, posypały się szyby w oknach. W oddalonej o 400 km Luizjanie odnotowano nieznaczne wstrząsy. Siła eksplozji wynosiła 1/5 bomby zrzuconej kilka lat wcześniej na Hiroszimę. Ponadto wzniecony w powietrze toksyczny i gęsty pył przez wiele dni opadał w wielokilometrowej średnicy wokół Texas City, powodując kolejne straty. Wydawałoby się, że taka tragedia może stać się pewną przestrogą dla ludzkości, jednakże jak widzimy po wszystkich przytoczonych w tym artykule przykładach, jest to złudna nadzieja. 7. Eksplozja w Bejrucie To bez wątpienia najświeższy przykład ludzkiej krótkowzroczności. 4 sierpnia 2020 roku, w libańskim porcie doszło do eksplozji 2700 ton (czyli o kilkaset ton więcej niż w Texasie) saletry amonowej, doszczętnie niszcząc port okoliczne zabudowania. Przechowywana w jednym z portowych magazynów saletra została skonfiskowana w 2014 przez libańskie władze z zatrzymanego statku. Od czasu jej zmagazynowania, służby celne wielokrotnie zgłaszały konieczność przetransportowania niebezpiecznych materiałów w inne miejsce, informując o skali zagrożenia, jednakże apele były za każdym razem ignorowane. Bezpośrednia przyczyna katastrofy, podana przez telewizję Al-Dżadid przyprawia o gęsią skórę. Służby bezpieczeństwa portu zleciły bowiem zaspawanie drzwi do magazynu, by zapobiec kradzieżom. Konsekwencje tego absurdalnego pomysłu dosięgły cały Bejrut już po kilku godzinach po zakończeniu prac. Całkiem niedawno miała miejsce potężna eksplozja w Bejrucie O poinformowano straż pożarną o pożarze sztucznych ogni w jednym z magazynów w porcie. Gdy odpowiednie służby przybyły na miejsce, okazało się, że pożar jest o wiele większy, niż się spodziewano, wezwano więc posiłki. Na dziesiątkach nagrań, które krążą po Internecie, widać unoszące się nad portem tumany czarnego dymu i serie niewielkich eksplozji. Chwilę później miastem wstrząsa ogromna eksplozja, a fala uderzeniowa niszczy najbliższe budynki i wybija szyby w oknach praktycznie w całym mieście. Bilans strat i ofiar jest ogromny i z dnia na dzień rośnie. Na dzień 10 sierpnia poinformowano o 220 ofiarach, 110 zaginionych i ponad 6000 rannych. Dach nad głową straciło około 300 tysięcy osób. Tydzień po katastrofie, premier Libanu Hassan Diab wraz z rządem podał się do dymisji, jednocześnie informując, że za zaniedbaniami, a w konsekwencji eksplozją w porcie, stoi olbrzymia korupcja. Choć słowo „olbrzymia” nie oddaje w żadnym stopniu ogromu korupcji toczącej ten kraj od lat. Nieudolne rządy i całe dekady ignorowania podstawowych potrzeb coraz biedniejszego społeczeństwa, doprowadziły Liban na skraj bankructwa, a niedawna eksplozja przyniosła widmo klęski humanitarnej. Sytuację dodatkowo pogarszają uliczne protesty przeciwko rządowi, które przerodziły się w zamieszki. Widać więc, że współczesna cywilizacja nie wyciąga lekcji ze swojej historii, popełniając w kółko te same błędy, w której giną niewinni, a środowisko naturalne jest bezpowrotnie niszczone. Bibliografia: Bogaczyk F., Bhopal – katastrofa, od której świat odwrócił wzrok, a jej skutki były tragiczniejsze niż Czarnobyl, w: Bogaczyk F., W 1947 roku w Texas City otwarły się wrota piekieł, w: Plokhny S., Czarnobyl. Historia nuklearnej katastrofy Brown K., Czarnobyl. Instrukcje przetrwania Mołoniewicz K., Na ludzkie szczątki wylały się hektolitry budowlanych ścieków, w: Raj M., Czarnobyl 30 lat wcześniej. Katastrofa kysztymska na Uralu, w: Rudziński C., Kijów. Pamięć o śreniowskiej apokalipsie, w: Swietłana A., Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości Szygiel, J., Bhopal. Katastrofa, która nie przestaje zabijać, w: Beirut blast: Confiscated ammonium nitra te from ship in 2014 could have spardek deadly explosion, w: Beirut exlosion: Lebadon’s government ‘to resign’ as death roll Reiss, w: Beirut explosion death Toll Reiss to 135 as 5,000 wounded: Live, w: Eksplozja w Bejrucie. Nagrania slow motion z chwili wybuchu, w: Indie 30 lat od katastrofy w Bhopalu, w: Niemiecka prasa o skutkach eksplozji w Bejrucie: „Katastrofa pod wieloma względami”, w: Zobacz również
Każdego roku w Holandii umiera około 60 pracowników w wyniku wypadku w pracy. Ponadto dochodzi do około 2300 poważnych wypadków przemysłowych wymagających hospitalizacji, skutkujących stałymi obrażeniami. Jaka polityka bezpieczeństwa obowiązuje w pracy i co należy zrobić w razie wypadku przemysłowego? Aby obejrzeć filmy z polskimi napisami: Kliknij ustawienia na dolnym pasku (ikona koła zębatego). Następnie kliknij „Subtitles” (Napisy) i wybierz opcję Polish (Polskie). Wypadki w godzinach pracy Wypadek przemysłowy to zdarzenie, do którego dochodzi w godzinach pracy, uniemożliwiające dalsze wykonywanie pracy. Przecięcie wymagające użycia plastra, jednak nie uniemożliwiające pracy, nie jest wypadkiem przemysłowym. Kto jest najbardziej narażony na ryzyko? Malarze, stolarze, tynkarze oraz murarze są narażeni na największe ryzyko wypadków przemysłowych. Potknięcie/upadek znajdują się na szczycie listy poważnych wypadków przemysłowych. Jednak wypadki przemysłowe zdarzają się także często wśród operatorów maszyn, mechaników i konserwatorów. Ryzyko wypadku wzrasta podczas pracy z niebezpiecznymi substancjami lub w warunkach stresu. Kiedy należy zgłosić wypadek? Wypadek należy zawsze zgłosić kierownikowi lub pracodawcy. Powinni oni zawsze zgłosić poważny wypadek (zgon, stała niepełnosprawność lub hospitalizacja) do Inspektoratu SZW (dawniej inspekcja pracy). Pracodawca musi również przechowywać listę wszystkich wypadków przemysłowych. Inspektorat SZW jest dostępny 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu pod numerem telefonu: 0800 - 5151 (bezpłatnie). Czy istnieje dobra polityka bezpieczeństwa? Dobra polityka bezpieczeństwa wskazuje ryzyko, opracowane środki zapobiegania zdarzeniom, ustanowione zasady i procedury oraz przechowuje dokumentację wypadków. Pracodawca musi zapewnić bezpieczne miejsce pracy. Co można zrobić samemu? Rozmowa ze współpracownikami Skonsultuj się ze współpracownikami. Czy dostrzegają taki sam rodzaj ryzyka wypadku na pracy? Następnie wspólnie zgłoście zastrzeżenia kierownikowi. Razem jesteście silniejsi. Rozmowa z kierownikiem Omów z kierownikiem kwestie stwarzające ryzyko wystąpienia niebezpiecznych sytuacji w pracy. Poproś o zastosowanie środków zaradczych. Dokonajcie wyraźnych ustaleń. Ustalcie zakres zadań oraz czas ich wykonywania. Nie daj się zbyć odpowiedzią „mam to na uwadze”. Zaangażowanie rady pracowniczej lub przedstawicieli personelu Omów problemy z radą pracowniczą (lub przedstawicielami personelu). Najlepiej w obecności współpracowników. Rozmowa z kierownikiem ds. zapobiegania Porozmawiaj z kierownikiem ds. zapobiegania zdarzeniom, gdzie mogą wystąpić niebezpieczne warunki pracy. Wyraźnie powiedz, że szukasz rozwiązania odpowiedniego dla wszystkich. Konsultacje w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy Udaj się na konsultacje z lekarzem zakładowym. Możesz to także zrobić w razie doświadczenia wypadku, lecz zachowania zdolności do pracy. Sprawdzenie RI&E Sprawdź, czy ryzyko i środki zapobiegawcze zostały uwzględnione w wykazie i ocenie ryzyka (RIE) oraz planie działania. Zażalenie do inspektoratu SZW Jeśli rozmowa nie pomoże, złóż zażalenie do Inspektoratu SZW. Inspektorat SZW jest dostępny 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu pod numerem telefonu: 0800 - 5151 (bezpłatnie). Pierwsza pomoc w razie wypadków przemysłowych: sposób reagowania Zespół szybkiego reagowania nie zawsze jest natychmiast obecny na miejscu wypadku przemysłowego. Należy więc podjąć samodzielne działania. Upewnij się, że znasz kolejność realizowania planu pierwszej pomocy. Możesz dzięki temu uratować komuś życie. Co to jest poważny wypadek? Wypadek skutkujący zgonem Wypadek, podczas którego dochodzi do stałych obrażeń fizycznych lub psychicznych Wypadek wymagający hospitalizacji Niezwłocznie zgłoś wypadek firmowemu zespołowi szybkiego reagowania. Szybko i wyraźnie podaj miejsce zdarzenia. Skieruj zespół szybkiego reagowania do łatwo rozpoznawalnego miejsca i wyznacz osobę, która zaprowadzi go na miejsce zdarzenia. W razie konieczności zadzwoń pod nr 112. Pozwól osobie przeszkolonej z zakresu pierwszej pomocy lub szybkiego reagowania udzielić pierwszej pomocy. Nie zmieniaj nic na miejscu zdarzenia aż do przybycia zespołu szybkiego reagowania. Zapewnij zespołowi szybkiego reagowania miejsce i nie wpuszczaj osób postronnych. Zapewnij uwagę i pomoc współpracownikom biorącym udział w zdarzeniu. Pozostań przy ofierze i pozwól opatrzyć rany członkowi firmowego zespołu szybkiego reagowania. Zgłoś wypadek kierownikowi ofiary oraz kierownikowi działu, w którym doszło do wypadku. Zadbaj o swoje bezpieczeństwo. Ostrzeż inne osoby przebywające w tym miejscu. Zamknij drzwi, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się pożaru, odcinając dopływ tlenu. W miarę możliwości ugaś pożar. Jeśli nie wiesz jak, pozostaw to specjalistom. Istnieją 3 złote zasady dla osób niebędących członkiem jednostki ratowniczej: 1. Zadbaj o siebie 2. Niezwłocznie zgłoś zdarzenie 3. Zadbaj o ofiary Kto ponosi odpowiedzialność w razie wypadku? W razie wypadku przemysłowego może dojść do wielu szkód. Ich naprawienie nie zawsze jest proste. Potrzebujesz pomocy w tym zakresie? Skontaktuj się z FNV Letselschade. Zazwyczaj odpowiada pracodawca Aby wskazać osobę odpowiedzialną, niezbędne jest ustalenie dokładnej przyczyny wypadku. Ważne jest prowadzenie rejestru lub sporządzenie raportu z wypadku przez pracodawcę w odniesieniu do wypadku z udziałem pracownika. Dzięki temu można stwierdzić, czy wypadek miał miejsce w godzinach pracy. Pracownik ma obowiązek udowodnienia tego faktu. Pracodawca jest zobowiązany do ochrony bezpieczeństwa i zdrowia pracowników. Oznacza to, że w razie wypadku przemysłowego: Pracodawca musi poinformować Nederlandse Arbeidsinspectie (holenderską inspekcję pracy) o wystąpieniu zgonu, hospitalizacji lub stałego obrażenia. Zasada ta obowiązuje nie tylko wobec własnych pracowników, lecz także osób pracujących pod jego nadzorem. Czasami odpowiedzialność ponoszą różne strony, na przykład, gdy do wypadku dojdzie na terenie budowy, na którym, oprócz pracodawcy, pracują podwykonawcy. W przypadku pracowników tymczasowych odpowiedzialność może ponosić agencja zatrudnienia oraz pracodawca, do którego oddelegowano pracownika. Zdarzenie może również obejmować wypadek (z udziałem pojazdu) podczas przejazdu pomiędzy lokalizacjami w trakcie pracy. Pracodawca może zostać obciążony kosztami odszkodowania za obrażenia osobiste odniesione podczas wypadku. Pracodawca zazwyczaj posiada polisę ubezpieczeniową. Firma ubezpieczeniowa zajmuje się roszczeniem dotyczącym obrażeń osobistych w imieniu pracodawcy. Odszkodowanie za obrażenia osobiste przysługuje pod warunkiem potwierdzenia odpowiedzialności. Pracodawca czasami zapewnia ubezpieczenie pracownicze. W przypadku takiego ubezpieczenia kwestia odpowiedzialności nie jest brana pod uwagę, skutkując natychmiastowym rozwiązaniem kwestii obrażeń osobistych. Pracodawca posiada czasem zbiorowe ubezpieczenie na wypadek nieszczęśliwych wypadków oprócz powyższych ubezpieczeń. Takie ubezpieczenie zbiorowe zazwyczaj wypłaca jednorazową kwotę odszkodowania 2 lata po wypadku, jeśli stałe obrażenie nadal istnieje. Faktyczne koszty nie są uwzględniane. Ciężar dowodu po stronie pracodawcy Po ustaleniu, że do wypadku doszło w pracy, ciężar dowodu leży po stronie pracodawcy. Oznacza to, że pracodawca musi dowieść, że zrobił wszystko, aby zapewnić bezpieczne warunki pracy. Musi także udowodnić, że zapewnił wystarczającą ilość informacji oraz nadzór w momencie wypadku. Zamiar lub celowa lekkomyślność Pracodawca nie zawsze ponosi odpowiedzialność za wypadek przemysłowy. Jeśli pracownik postępował lekkomyślnie lub celowo, powodując wypadek, pracodawca może się powołać na ten fakt. Inne sprawy sądowe dowodzą, że ma to miejsce wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach. Nieostrożne zachowanie nie zawsze oznacza lekkomyślność. Wysokie grzywny na wypadek zaniedbań Pracodawca, który nie zapewni bezpiecznego i zdrowego miejsca pracy może zostać obciążony grzywną przez Inspektorat SZW. Grzywny te są nakładane oprócz kosztów powiązanych z nieobecnością pracownika, np. dalszą wypłatą wynagrodzenia w przypadku choroby. Sposób zapobiegania wypadkom 5 głównych poważnych wypadków w pracy: potknięcie/upadek, brak tlenu w przestrzeni zamkniętej, wypadki z udziałem wózków widłowych lub taśm przenośników, wypadki z udziałem obracających się części maszyn lub maszyn, które nie zostały wyłączone. Zapobieganie jest lepsze niż leczenie. Sprawdź, jak bezpiecznie wykonywać pracę. Unikaj niebezpieczeństwa upadku Upadki zdarzają się bardzo często. Szczególnie na terenie budowy. Potknięcie, upadek z rusztowania lub schodów i obiektów, np. płyt betonowych, upadek na kogoś. Istnieją jednak zasady pracy na wysokości. Pracodawca musi podjąć działania, aby zapewnić bezpieczną pracę na wysokości. Praca w przestrzeniach zamkniętych Do wielu wypadków dochodzi w wyniku braku tlenu w miejscu pracy. Na przykład w zbiornikach obornika, kanałach, zbiornikach, piwnicach leżakowych, chłodniach. Jednak niewielkie przejścia, piwnice, rurociągi również stanowią przestrzenie zamknięte. Należy wcześniej zapoznać się z instrukcjami bezpieczeństwa i ich przestrzegać. W przypadku konieczności pracy w przestrzeni zamkniętej należy zawsze zapewnić nadzór. Praca przy (obracających się) maszynach W przypadku zmiany osłony ochronnej z maszyny można ją szybciej wyregulować lub wyczyścić. Tak, być może, jednak jeśli maszyna ma obracające się części, może szybciej dojść do wypadku. Przestrzegaj instrukcji bezpieczeństwa. Pracuj wyłącznie na maszynach, do których otrzymałeś instrukcje obsługi. Korzystaj z maszyny wyłącznie zgodnie z przeznaczeniem. Unikaj stref zagrożenia maszyny. Zawsze wyłącz maszynę i użyj hamulców na poruszającym się urządzeniu przed przystąpieniem do konserwacji lub czyszczenia. Nigdy nie stawaj na maszynie. Rozmawiaj ze współpracownikami o niebezpiecznych zachowaniach. Przeprowadzaj konserwację i naprawy w terminie. Brak czasu nigdy nie jest powodem, aby ryzykować wypadek. Ucz się na błędach innych. Bezpieczeństwo pracy z wózkiem widłowym Praca na wózkach widłowych, dźwigach, przy taśmach przenośników i podnośnikach na terenie firmy może stwarzać ryzyko poważnych obrażeń. Nie spiesz się. Wypadki często są następstwem pośpiechu. Zawsze sprawdź wózek widłowy, pamiętając, że może dojść do niebezpiecznych sytuacji. Potraktuj zdarzenia i sytuacje, które zakończyły się pomyślnie, jako wyraźne ostrzeżenia. Upewnij się, że przejścia i trasy wózków widłowych są wyraźnie oddzielone. Nie jeździj wózkiem widłowym z poniesionym ładunkiem (punkt przechyłu jest wysoki, szczególnie podczas pokonywania zakrętów). Nie przewoź niestabilnego ładunku. Prowadź szczególnie powoli w martwych strefach. Zwróć uwagę na stacje ładujące: zazwyczaj widoczność jest słaba. Wyraźnie zabronione jest przewożenie osób (na widłach). Trzymaj kończyny wewnątrz kabiny wózka. Przestrzegaj wymagań minimalnych. Dobrze się przygotuj Sprawdź stan wózka widłowego. Poznaj części wymagające kontroli i regulacji. Przetestuj hamulce, opony, mechanizm podnoszący i widły. Zręcznie obsługuj elementy sterujące Prowadź odpowiedzialnie i bezpiecznie ustawiaj ładunki. Możesz przewozić różne ładunki. Możesz zapoznać się z schematem obciążenia i określić środek ciężkości ładunku. Prawidłowo obsługuj wózek widłowy Korzystaj z podnośnika w odpowiedni sposób i prawidłowo stosuj mechanizm przechylający. Wybierz odpowiednią pozycję regału magazynowego podczas odbierania i umieszczania ładunku. Poznaj sposób wymiany zbiornika LPG lub akumulatora trakcyjnego. Czytaj więcej
Z danych GUS za pierwszy kwartał 2017 roku wynika, że prawie 30% wypadków przy pracy miało miejsce w sektorze przemysłowym. Tylko podczas trzech miesięcy zgłoszono 4 894 zdarzeń, z czego 60 miało charakter ciężki, a 4 zakończyły się śmiercią pracowników. Lekkiego uszczerbku na zdrowiu doznało 4 830 osób. Najwięcej wypadków przy pracy miało miejsce w przetwórstwie przemysłowym – w sumie w pierwszym kwartale 2017 r. – 4 894. Co ważne, liczba ta zmniejszyła się o 221 zdarzeń w porównaniu do analogicznego okresu w 2016 roku. Przeważająca liczba zdarzeń dotyczyła pracy związanej z produkcją artykułów spożywczych – 886 wypadków. Co ważne, nie było ani jednego ze skutkiem śmiertelnym, natomiast osiem miało charakter ciężki. Drugi co do wielkości udział w wypadkach miał sektor związany z produkcją wyrobów z metali – 659. Jeden zakończył się śmiercią pracownika, 11 – ciężkimi uszczerbkami na zdrowiu a 647 miało charakter lekki. Na trzecim miejscu znalazła się produkcja wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych, w której miało miejsce 413 wypadków, w tym 4 o charakterze ciężkim i 409 o charakterze lekkim. Więcej pracowników, mniej wypadków Zapotrzebowanie na wykwalifikowanych pracowników w sektorze przemysłowym związane jest z dynamicznym rozwojem tej branży. Odzwierciedlenie tego trendu widoczne jest w statystykach związanych z zatrudnieniem. Tylko w pierwszym kwartale 2017 roku w przemyśle zatrudnionych było 5,148 mln osób. Liczba ta wzrosła aż o 154 tys. (3,1%) względem analogicznego okresu w 2016 roku. Porównując także dane z czwartego kwartału 2016 roku wynika, że nastąpił wzrost zatrudnienia o 26 tys. osób (0,5%). Co niezwykle ważne, większa liczba zatrudnionych nie wpłynęła na większą wypadkowości w branży. – Ważne jest, aby utrzymać ten trend i dążyć do zmniejszenia wypadkowości w miejscu pracy do zera. W tym celu pracodawcy powinni położyć duży nacisk na szkolenia i edukację swoich pracowników z zakresu zasad bezpieczeństwa i BHP – mówi Hubert Miłosz Wawrzyniak, członek zarządu W&W Consulting. Przyczyny zależne głównie od pracownika? A jakie są przyczyny wypadków? Według danych przedstawionych w „Monitoringu Rynku Pracy”, ponad 60% z nich spowodowana była niewłaściwym zachowaniem pracownika. Pozostałe przyczyny to niewłaściwy stan czynnika materialnego (8,4%), brak lub niewłaściwe posługiwanie się czynnikiem materialnym, niewłaściwe samowolne zachowanie się pracownika (po 6,5%), niewłaściwa organizacja stanowiska pracy (5,3%) a także niewłaściwa organizacja pracy (4%). Biorąc pod uwagę najczęstszą liczbę wypadków należy zadać sobie pytanie, czy to oznacza, że pracownikom brakuje wiedzy o odpowiednim zachowaniu bezpieczeństwa w trakcie wykonywanych czynności zawodowych? – Niepokojące są statystyki dotyczące przyczyn tych zdarzeń. Ponad połowa z nich związana była z nieodpowiednim zachowaniem pracownika, dlatego rodzi się pytanie skąd się bierze taki stan rzeczy. Czy wynika to z niewiedzy pracownika spowodowanej np. brakiem odpowiedniego przeszkolenia z zakresu zasad BHP? Czy może z nieuwagi lub złego postepowania w trakcie wykonywania obowiązków służbowych? Należy pamiętać, że rolą pracodawcy jest odpowiednia edukacja na temat zasad bezpieczeństwa w środowisku pracy. Każdy nowozatrudniony pracownik już w pierwszych dniach pracy powinien przejść odpowiednie szkolenia z zakresu BHP. Pracodawcy powinny także, zarówno wśród nowych pracowników jak i tych z dłuższym stażem, przypominać i weryfikować ich stan wiedzy na temat obowiązujących zasad. W dłuższej perspektywie przełoży się to na bezpieczeństwo pracy w każdym jej aspekcie – mówi Hubert Miłosz Wawrzyniak, członek zarządu W&W Consulting. Bezpieczny pracownik to wyedukowany pracownik Pracodawca musi zapewnić pracownikom bezpieczeństwo w trakcie wykonywania zawodowych obowiązków. W branży przemysłowej jest to niezwykle ważne, z uwagi na czynniki mogące prowadzić do wypadków. Dlatego szkolenia BHP, odpowiednio przygotowane stanowisko pracy oraz bieżące informowanie pracowników o zagrożeniach, są konieczne. Na co zatem należy zwrócić uwagę? Szkolenia BHP, zarówno wstępne jak i okresowe, należy zaplanować tak, aby odbywały się w godzinach pracy, a pracownik nie ponosił żadnych kosztów z nimi związanych. Pracodawca odpowiada także za regularne kierowanie pracowników na badania lekarskie – wstępne, okresowe i kontrolne. Powyższe kwestie są tymi, w których uczestniczy pracownik. Natomiast polskie prawo nakłada na pracodawcę wiele innych obowiązków, o które powinien zadbać. To przede wszystkim organizacja pracy zgodnie z obowiązującymi zasadami BHP. Dodatkowo stała kontrola i usuwanie uchybień oraz dostosowywanie miejsca do zmieniających się przepisów i zaleceń inspektorów pracy. – Właściwe podejście do zagadnień związanych z BHP w miejscu pracy jest konieczne. Nie tylko z uwagi na nakładane na przedsiębiorców obowiązki, ale przede wszystkim, aby zadbać o bezpieczeństwo ludzi. Jak pokazują statystyki, wypadkowość w miejscu pracy nadal jest wysoka. Pracodawcy muszą pamiętać o tym, że to oni stoją na straży bezpieczeństwa w swoich firmach – dodaje Hubert Miłosz Wawrzyniak. Źródło: MSLgroup Zdjęcie źródło: Mewa textil
Z każdym rokiem zmniejsza sią liczba wypadków na polskich budowach Wypadki na budowie to, niestety, wciąż niechlubna statystyka. Dziennie dochodzi do kilkunastu takich zdarzeń. Część z nich nie trafia do oficjalnych rejestrów. W roku 2020 GUS odnotował w budownictwie mniej wypadków niż rok wcześniej, ale liczba ofiar śmiertelnych stawia budownictwo na pozycji wicelidera. Niechlubna czołówka najbardziej niebezpiecznych branż nie zmienia się już od wielu lat. Biorąc pod uwagę skutki wypadków, a tym samym liczbę zdarzeń śmiertelnych, przodują budownictwo, przetwórstwo przemysłowe oraz transport i gospodarka magazynowa. Liczbę wypadków na budowach można tłumaczyć intensywnością prowadzonych inwestycji – jakby się nie budowało, to tylu wypadków by nie było. Jednak nie ma żadnego wytłumaczenia dla wypadków, do których by nie doszło, gdyby były przestrzegane zasady bhp na budowie, gdyby pracodawcy nie oszczędzali na środkach ochrony, a pracownicy nie lekceważyli bezpieczeństwa na swoich stanowiskach pracy. Wypadków na budowach w 2020 mniej, ale ofiar wciąż dużo Ze wstępnych danych wynika, że w 2020 roku poszkodowanych w wypadkach na budowie zostało 3872 osoby (od stycznia do września ta liczba wynosiła 2370). W ich wyniku śmierć poniosło 39 pracowników (tylko w IV kw. przybyło 15 ofiar, do września było 24), odnotowano 57 osób ciężko poszkodowanych. Z tytułu wypadków przy pracy pracownicy przebywali ogółem 182 436 dni na zwolnieniach lekarskich (średnio na osobę - 47,5 dnia). Liczba wypadków śmiertelnych przy pracy stawia budownictwo w roku 2020 na drugim miejscu w całej gospodarce. W transporcie i gospodarce magazynowej było 40 ofiar, w przetwórstwie przemysłowym 32, w górnictwie 14. Dla porządku dodajmy, że w całej gospodarce doszło w roku 2020 do 62 740 wypadków przy pracy. W ich wyniku śmierć poniosło 189 osób, a ciężkie obrażenia odniosło 371. – Przyczyn tak dużej liczby wypadków w kilku branżach jest wiele. Pierwszą z nich jest na pewno charakter pracy – wszystkie wymienione wyżej branże w dużej mierze opierają się na pracy fizycznej, która uchodzi za znacznie bardziej niebezpieczną niż na przykład biurowa. Sytuacji nie poprawia także pośpiech, który towarzyszy pracom w tych sektorach. Trzecią, ale być może najważniejszą przyczyną wysokiej liczby wypadków, szczególnie w branży budowlanej w której działamy, jest powszechnie obecna praca na wysokości – tłumaczy Arkadiusz Maćkowiak, odpowiadający za bezpieczeństwo w firmie Commercecon, specjalizującej się w generalnym wykonawstwie obiektów przemysłowych, produkcyjnych i magazynowych. Autor: GUS Przyczyny wypadków przy pracy w roku 2020 Wypadki na budowach i wskaźnik wypadkowości Wypadki na budowie oficjalnie zgłasza się na formularzu „Z-KW Statystyczna karta wypadku”, ale nie jest tajemnicą, że wiele wypadków na budowach jest ukrywanych przez pracodawców lub samych pracowników. Spośród wszystkich branż budownictwo notuje dużą poprawę. Systematycznie od 2014 r. spada łączna liczba wypadków na budowie oraz wskaźnik wypadkowości, który mówi o liczbie osób poszkodowanych przypadających na 1000 pracujących. rok 2014 2015 2016 2017 2018 2019 2020 liczba wypadków 6265 5776 5468 5390 5247 4743 3872 wskaźnik wypadkowości 7,91 7,18 6,54 6,1 6,2 5,3 4,28 Źródło: GUS Ciężki wypadek przy pracy to uszkodzenie ciała naruszające podstawowe funkcje organizmu, a także choroba nieuleczalna lub zagrażająca życiu, trwała choroba psychiczna, trwała, całkowita lub znaczna niezdolność do pracy w zawodzie, trwałe poważne zeszpecenie lub zniekształcenie ciała (np. utrata wzroku, słuchu, mowy, zdolności rozrodczych lub inne uszkodzenie ciała albo rozstrój zdrowia). Autor: GUS Wypadek na budowie - najczęstsze urazy Przyczyna ponad 60% wypadków (w tym w budownictwie) to według GUS nieprawidłowe zachowanie się pracowników, na drugim miejscu jest „niewłaściwy stan czynnika technicznego” oraz zła organizacja pracy. Dominująca grupą wydarzeń powodujących urazy, według terminologii GUS, jest zderzenie z nieruchomym obiektem lub uderzenie w taki obiekt (co należy interpretować jako upadek z wysokości). – Na mniejszą liczbę wypadków na budowach wpływ ma kilka czynników. Po pierwsze, są to zwiększone kontrole inspekcji pracy na budowach oraz kary za najdrobniejsze przewinienia. A te powodują, że w interesie pracodawców oraz samych pracowników jest bezwzględne przestrzeganie przepisów BHP. Po drugie, obserwujemy coraz bardziej kompleksowe podejście pracodawców do kwestii bezpieczeństwa na placach budowy. Dbają o obowiązkowe badania lekarskie oraz instruktaż stanowiskowy dla nowych pracowników, ale i zapewniają wszystkim podwładnym coraz nowocześniejsze, a przez to bezpieczniejsze, narzędzia pracy – ma to szczególne znaczenie podczas prac wykonywanych na wysokości. I wreszcie, dużą rolę odgrywają branżowe inicjatywy, np. takie jak Porozumienie dla Bezpieczeństwa w Budownictwie, sygnowane przez generalnych wykonawców, którego celem jest ograniczenie liczby wypadków na budowach – wymienia Marek Banach, ekspert firmy KRAUSE, producenta drabin, podestów i rusztowań. Zero wypadków na budowie... Taki jest plan Porozumienia dla Bezpieczeństwa w Budownictwie, pod którym w sierpniu 2010 podpisało się siedem największych firm budowlanych w Polsce: Bilfinger Infrastructure (obecnie Porr), Budimex, Hochtief Polska, Mostostal Warszawa, Polimex Mostostal, Skanska i Warbud. Do tego grona z czasem dołączyły firmy Erbud, Karmar, Mota-Engil, Strabag oraz Unibep. Celem Porozumienia dla Bezpieczeństwa w Budownictwie jest zmniejszenie liczby wypadków na budowach, a narzędziem dla jego realizacji są wspólne standardy dotyczące bhp na budowie, które obowiązują na wszystkich budowach prowadzonych przez sygnatariuszy. Ważnym ogniwem tego przedsięwzięcia są podwykonawcy, którzy o ile nie zgadzają się na zalecane standardy bezpiecznej pracy, nie mogą z tymi firmami współpracować. Jest to rodzaj wymuszenia, ale w dobrej sprawie, bo to właśnie pracownicy podwykonawców są przede wszystkim ofiarami wypadków na budowach. Ale trzeba dodać, że wraz z obowiązkowymi standardami bhp na budowie, sygnatariusze Porozumienia wspierają swoich podwykonawców merytorycznie i sprzętowo. Sygnatariusze Porozumienia pełnią dwuletnią prezydencję. Decyzję o nominacji podejmuje Komitet Sterujący Porozumienia. Firma – prezydent odpowiedzialna jest za organizację prac Porozumienia i ponoszenie bieżących kosztów jego działalności. Obecnie prezydencję pełni Erbud SA.
wypadki i katastrofy przemysłowe